(Oto wykaz wszystkich
stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:)
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie na
"Menu 2".)
Oto
wykaz adresów wszystkich totaliztycznych
witryn działających w dniu aktualizacji
tej strony. Pod każdym z owych adresów
powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne
strony wyszczególnione w "Menu 1" i
"Menu 2",
włączajac w to również ich odmienne wersje językowe
(tj. wersje w językach: polskim,
angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim,
włoskim, greckim i rosyjskim).
Najpierw więc w poniższym okienku wybierz
adres serwera z każdego masz zamiar
skorzystać manipulując suwakami, potem
kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy
się strona reprezentująca ów serwer
wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z
"Menu 2"
interesującą cię stronę i kliknij na nią
aby ją uruchomić i przeglądnąć:
(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na
"Menu 4".)
Tekst i ilustracje do traktatu [4b] "Tunele NOL spod Babiej Góry"
(po polsku), Copyright 1998, ISBN 0-9583727-6-4
Uwagi:
(1)
Do końca czerwca 2009 roku
wszystkie monografie i traktaty jakie ja (tj.
dr inż. Jan Pająk)
autoryzuję przetłumaczone już zostały
na bezpieczny i wygodny format PDF
(z ilustracjami włączonymi do ich treści).
Osobiście więc rekomenduję aby
załadowywać je sobie w tym właśnie
formacie PDF. Wszakże w nim moje
publikacje są "gotowe do druku", a
ponadto do formatu PDF wirusy NIE
mogą się doczepiać. Niestety, z powodu
dużej objętości plików spowodowanej
powłączaniem ilustracji do treści tych
publikacji, NIE każdy z darmowych
serwerów z witrynami totalizmu jest
w stanie je pomieścić. Dlatego aby
załadować sobie wybraną publikację
w formacie PDF, najpierw trzeba znaleźć
serwer (adres) w internecie pod którym
jest ona udostępniana za darmo. W celu
jego znalezienia trzeba sprawdzić dostępność
formatu PDF pod kolejnymi adresami
wyszczególnionymi dla danej publikacji
(i strony) w "Menu 3" lub w "Menu 4" z
lewego marginesu.
(2)
Aby gratisowo załadować do swojego komputera
tekst niniejszego traktatu, czy aby oglądnąć lub
załadować sobie którąkolwiek z wyszczególnionych
poniżej jego ilustracji, zwyczajnie
kliknij
na podkreślony (zielony) tekst lub ilustrację
z poniższych wykazów!
(3) Po dalsze
instrukcje
patrz koniec tej strony.
Część #A: Tekst polskojęzycznego traktatu [4b]
"Tunele NOL spod Babiej Góry" (Copyright 1998,
ISBN 0-9583727-6-4), w nieskompresowanym formacie Adobe Acrobat (PDF).
Na wszystkich z totaliztycznych witrynach
internetowych parametry jakich pozwalają
im oferować chętnym kopię niniejszego
traktatu [4b], jest on obecnie dostępny
wylacznie w bezpiecznym i wygodnym
formacie "Adobe" znanym także jako "PDF"
od angielskiego "Portable Document Format".
Do formatu tego wirusy NIE są w stanie
się doczepić. Ponieważ niemal każdy
komputer posiada darmowy (jednak
bardzo dobry) program czytający
zwany "Adobe Reader" specjalnie
dla owego formatu PDF, warto więc
sprawdzić, czy na niniejszej witrynie
traktat [4b] przypadkiem nie jest
dostępny w owym formacie PDF.
(Nie jest on dostępny w PDF na
wszystkich totaliztycznych witrynach -
z uwagi że zajmuje on dużo miejsca
na dysku.) Aby to sprawdzić, wystaczy
spróbować załadować sobie go do
swego komputera. Jeśli zaś da się
on załadować w owym formacie,
będzie potem można go u siebie
czytać (lub wydrukować) właśnie
za pośrednictwem owego "Adobe Reader"
mającego również polskie literki.
Oto tekst traktatu [4b] który na
niektórych serwerach (być może
iż nawet tutaj) może być dostępny
w nieskompresowanym formacie
ADOBE.PDF (kliknij na niego
aby sprawdzić czy się załaduje):
Traktat [4b] opisuje wyniki poszukiwań
dostępnych jeszcze na początku 20 wieku legendarnych
tuneli UFO (tj. zawierających polską wersję "Eldorado")
jakie aż do historycznych czasów istniały pod powierzchnią
Babiej Góry.
Część #B: Uwaga:
niniejsza część #B (tj. niniejsza oferta załadowania wersji
*.zip) była używana tylko w bardzo starych witrynach totalizmu -
w najnowszych już ona NIE jest realizowana! Tekst
polskojęzycznego traktatu [4b] "Tunele NOL spod Babiej Góry"
(Copyright 1998, ISBN 0-9583727-6-4), po skompresowaniu
(*.zip) z formatu WORD.DOC.
Dawno temu używana, skompresowana wersja
polskojęzycznego
traktatu [4b] składa się z jednego pliku. Niemal z pewnością
ta wersja (*.zip) NIE jest już dostępna na niniejszym serwerze.
Oto link:
Część #C: Uwaga:
niniejsza część #C (tj. niniejsza oferta załadowania wersji
*.doc) była używana tylko w bardzo starych witrynach totalizmu -
w najnowszych już ona NIE jest realizowana! Tekst
polskojęzycznego traktatu [4b] "Tunele NOL spod Babiej Góry"
(Copyright 1998, ISBN 0-9583727-6-4), w nieskompresowanym
formacie WORD.DOC.
Dawno temu używana, nieskompresowana wersja
polskojęzycznego
traktatu [4b] składa się z tylko jednego pliku. Niestety, z uwagi
na dużą objętość owego pliku w *.doc, oraz na ograniczenia
pamięci serwerów, tylko na kilku starych witrynach plik ten był
(i byc może nadal będzie) dostepny. Oczywiście, klikając na
poniższy link można sprawdzić czy przypadkiem jest on na
niniejszym serwerze. Oto on (kliknij aby zobaczyć czy jest
on na tym serwerze):
Część #D: Cytat z "Wprowadzenie"
do traktatu [4b] - powtarzający poczym ilustrujący "Opowiadanie Wincentego"
Odnotuj, że poniższe "Opowiadanie Wincentego"
jest też opublikowane oraz obficie zilustrowane
w punkcie #G3 z innej mojej strony internetowej o nazwie
aliens_pl.htm,
a także powtórzone (ale już bez ilustracji)
w podrozdziale V5.3.2 z tomu 17 mojej
monografii [1/5].
WPROWADZENIE Motto tego rozdziału: "W każdej legendzie kryje się ziarno prawdy."
Jak to zwykle bywało w Polsce zimą w latach sześćdziesiątych, tego wieczora elektrownia znowu wyłączyła prąd. Siedzieliśmy więc przy buszującym piecyku wsłuchując się w trzask płomieni i obserwując odblaski pełzające po suficie i ścianach. Wincenty zapalił swoją fajkę, rozsiadł się wygodnie i długo patrzył na mnie z uwagą, namaszczeniem, jakimś wahaniem i dziwnym wyrazem twarzy. Czułem, że się nad czymś zastanawia i że być może usłyszę jedną z jego niezwykłych opowieści. Po pewnym czasie zaczął:
"Kiedy byłem w Twoim wieku, pewnego wieczoru mój ojciec zapowiedział że następnego ranka wyruszymy w daleką drogę. Nazajutrz rano zdziwiło mnie jednak, że zamiast zwykłych przygotowań do jarmarku, ojciec zapakował tylko naftową latarnię, zapałki oraz zapas jedzenia. Moja ciekawość jeszcze bardziej wzrosła gdy wyruszyliśmy piechotą, zamiast jak zwykle - furmanką. Nie odzywałem się jednak, bowiem wiedziałem że w swoim czasie ojciec mi powie co powinienem wiedzieć. Kiedy wyszliśmy już poza granice naszej wioski, ojciec przewodzący w milczeniu przywołał mnie abym mu dorównał. "Wicek" powiedział "nadszedł czas abyś poznał sekret naszych przodków. Sekret ten przekazujemy z ojca na syna od drzewniech czasów. Trzymamy go w rodzinie na czarną godzinę. Oprócz mnie wie o nim po jednej osobie z kilku rodzin rozrzuconych po innych wioskach. Sekret ten to ukryte przejście podziemne. Bacz teraz na drogę, bo pokażę Ci ją tylko raz. Musisz więc ją dobrze zapamiętać". Dalszą drogę odbywaliśmy znowu w milczeniu. Podeszliśmy tak aż do podnóża Babiej Góry od strony czechosłowackiej. Ojciec znowu się zatrzymał i wskazał mi na niewielką skałkę na około jednej trzeciej wysokości tej góry. "Wicek" powiedział, "zważ tę skałkę, bo zasłania ona wejście do podziemia". Gdy wspięliśmy się do skałki, zdziwiło mnie że żadnego wejścia nie widać. Mój ojciec wsparł ją plecami przy narożniku i zaczął pchać. Stałem zaskoczony, bo z bliska skała wyglądała na zbyt dużą aby jeden człowiek mógł ją popchnąć. "Psia ..." ojciec zaklął, "długo nie otwierana i musiała się zastać - nie gap się a pomóż mi pchać". Przyskoczyłem i popchnąłem, skałka drgnęła i po początkowym oporze posunęła się zadziwiająco lekko. Odsłoniło się wejście wystarczająco duże aby przejechać przez nie wozem. Ojciec zapalił latarnię naftową po czym popchnął skałę na poprzednie miejsce. Zatrzasnęła całkowicie otwór wejściowy. Następnie ruszył tunelem jaki zaczynał się od tej skałki i prowadził dosyć stromo w dół. Zatkało mnie z wrażenia, bowiem czegoś takiego w życiu nie widziałem. Tunel był ogromny i z łatwością pomieściłby nie tylko wóz ale nawet pociąg. Przebiegał prosto jak strzała. Jego przekrój był kolisty, ale nieco przypłaszczony od góry. Powierzchnia była lekko pofalowana, jakby pokarbowana ostrzem ogromnego wiertła. Ściany i podłogę miał lśniące, jakby wylane szkłem. Chociaż raptownie schodził w dół, był on zadziwiająco suchy. Ani śladu wody ściekającej po ścianach czy spływającej po podłodze. Zauważyłem też, że nasze buty stąpające po szklistej podłodze nie wydawały ostrego dźwięku jakiego możnaby spodziewać się po skale; odgłos kroków był przytłumiony jakby podłogę tunelu zaściełało jakieś tworzywo.
Po dosyć długim marszu, tunel wpadał do ogromnej komory w kształcie beczki stojącej nieco skośnie. Ściany tej komory były szkliste jak ściany tunelu którym przyszliśmy. Nie były one jednak karbowane. Za to podłoga i sufit były uformowane w jakiś dziwny spiralny wzór wyglądający jak zastygnięty wir na wodzie. W komorze tej zbiegały się wyloty kilku tuneli. Niektóre z nich miały przekrój okrągły, inne zaś - trójkątny. Ojciec położył latarnię na ziemi i przysiadł na chwilę aby odpocząć. Ja zaś zacząłem rozglądać się po pieczarze. Pod ścianami z dala od tuneli podłoga zaścielona była jakimiś przedmiotami, skrzyniami, beczkami, oraz najróżnorodniejszą bronią. Widziałem części zbroi rycerskich, najróżniejsze topory, maczugi, miecze, szable, a także starodawną broń palną. Moją uwagę zwróciła niezwykle piękna strzelba, z bardzo długą i bogato inkrustowaną lufą, o białej kolbie. Wziąłem tą strzelbę aby ją oglądnąć, ale ojciec krzyknął na mnie "nie rusz - nie mamy oliwy aby ją znowu nasmarować". "Możemy przecież zabrać ją ze sobą" odpowiedziałem. "Nie", powiedział ojciec, "to wszystko ma tu czekać na wypadek przyjścia ciężkich czasów". Przysiadłem więc przy ojcu. Wtedy on zaczął wyjaśniać. "Tunele, które tu widzisz, prowadzą do każdego kraju i do każdego kontynentu. Możesz więc zajść nimi gdzie tylko zechcesz, oczywiście jeśli wiesz jak się w nich obracać. Ten tunel z lewej strony wiedzie do Niemiec, potem do Anglii, dalej zaś aż do Ameryki, gdzie łączy się z tunelem z prawej strony. Z kolei tunel na prawo wiedzie do Rosji, potem do Kaukazu i Chin, dalej do Japonii i w końcu do Ameryki. Do Ameryki możesz też dojść pozostałymi tunelami, przechodzącymi pod biegunami Ziemi. Każdy z tuneli co jakiś czas posiada komory rozgałęźne podobne do tej w której teraz jesteśmy, gdzie łączy się z dalszymi tunelami idącymi w innych kierunkach. W tym labiryncie łatwo więc się zgubić. Dlatego też nasi przodkowie używali drogowskazów, które pomagały w wyborze tunelu. Choć pokażę Ci teraz jak te drogowskazy wyglądają". Podeszliśmy do jednego z tuneli i wtedy zauważyłem przy jego wlocie kilkadziesiąt niezdarnych rysunków nagryzmolonych jakąś czarną farbą czy też zeschniętą krwią. Ojciec wskazywał mi rysunek po rysunku, objaśniając jego znaczenie. Jeden z nich oznaczał Wawel w Krakowie.
Kiedy tak objaśniał mi znaki, niespodziewanie dał się słyszeć odgłos dalekiego dudnienia, syku i metalicznego pisku. Przypominało to nadjeżdżający pociąg parowy jaki zmienia szyny na zwrotnicach lub hamuje. Ojciec zamilkł i powiedział "resztę objaśnię Ci w drodze powrotnej, teraz musimy szybko wracać". Zaczęliśmy w pośpiechu wspinać się tunelem wejściowym, ścigani coraz głośniejszym dudnieniem i metalicznym piskiem. Ojciec wyraźnie się niepokoił i często oglądał za siebie. Gdy dopadliśmy skały przy wejściu, syk i pisk były już tak głośne jakby pociąg hamował tuż za naszymi plecami. Po wyjściu na zewnątrz i zatrzaśnięciu skały za sobą, ojciec padł zdyszany. Po dość długim odpoczynku zaczął mi wyjaśniać. "Tunele jakie widziałeś nie były wykonane przez ludzi, a przez wszechmocne stwory, które mieszkają w podziemiach. Stwory te używają owych tuneli do poruszania się z jednej strony świata na drugą. Używają one w tym celu ognistych maszyn latających. Gdyby maszyna taka na nas najechała, zostalibyśmy upieczeni od jej gorąca. Na szczęście w tunelu głos idzie daleko, jest więc czas aby zejść jej z drogi kiedy ją się usłyszy. Poza tym stwory te mieszkają w innych częściach świata i w te strony przylatują bardzo rzadko. Nasi przodkowie wykorzystywali więc ich tunele do ukrywania się przed najeźdźcami oraz do szybkiego przemarszu w inne strony". W drodze powrotnej ojciec wyjaśnił mi znaczenie pozostałych znaków. Przykazał też abym - gdy właściwy czas nadejdzie, pokazał wejście do tunelu komuś zaufanemu, tak aby tajemna wiedza przodków nie uległa zapomnieniu."
Ogień w piecyku i fajka Wincentego prawie się wypaliły. Wiedziałem więc że to już koniec opowieści. Nazajutrz rozpoczął się następny racjonalny dzień w moim życiu licealisty. Podręczniki fizyki, geografii i historii nic nie wspominały o systemie podziemnych tuneli używanych przez ogniste maszyny jakichś wszechmocnych stworów. Jedynym mieszkańcem podziemia omawianym w szkole był "Vulcan", rzymski bóg ognia i wyrobów metalowych oraz jego grecki odpowiednik "Hephaistos". Jednakże żaden z podręczników wspominających o tym bogu, ani też żadna z lekcji go dotyczących, nie sugerowały że u źródła każdej starej opowieści może stać jakieś prawdziwe wydarzenie i że być może także Vulcan jest religijnym symbolem faktycznie istniejących istot. Również dziesiątki książek popularno-naukowych i technicznych jakich treść wtedy pochłaniałem na pęczki nie wskazywały ani metody ani maszyny która byłaby w stanie wypalić takie szkliste tunele. Opowieść Wincentego początkowo wziąłem więc za czystą (aczkolwiek interesującą) fantazję i zakwalifikowałem ją do tej samej kategorii co inne podobne opowieści i mity, np. o górniczym "skarbniku" ze Śląska, o zbroi Achillesa z Iliady, o "Pied Piper of Hamelin" który w 1284 roku w miejscowości Hamelin w Dolnej Saksonii koło Hanoweru uprowadził dzieci do takiego właśnie szklistego tunelu (streszczenie tej niemieckiej legendy z Hamelinu przytoczono w punkcie #3H5 podrozdziału H5 dwóch monografii które w rozdziale F oznaczone są symbolami [1/4] i [1/3]), o legendarnym tunelu z masywu Untersberg (pogranicze Niemiec i Austrii), o jakim Peter Krassa i Richard Habeck piszą w swojej "Bibliotece Liści Palmowych", czy o wyprawie do środka Ziemi opisanej w książce Juliusza Verne (patrz: Jules Verne, "Journey to the centre of the earth"). Lata mijały, a żaden z nas nie powrócił już do tematu tunelu spod Babiej Góry. Jesienią 1981 roku Wincenty odszedł z tego świata, zaś w pół roku później ja wyjechałem do Nowej Zelandii.
W nieco późniejszych czasach zacząłem uświadamiać sobie, że faktycznie istnieć może jakiś związek pomiędzy opowieścią Wincentego o szklistym tunelu spod Babiej Góry, zbudowanym i użytkowanym przez jakieś wszechmocne stwory, a różnymi niezwykłymi zdarzeniami następującymi właśnie w tym szczególnym obszarze. Liczne w Polsce legendy o sabatach i zlotach jakie czarownice, czarownicy, oraz wszelkie inne nadprzyrodzone istoty miały jakoby odbywać właśnie na Babiej Górze (patrz też opisy z rozdziału C), mogłyby po prostu być formą pradawnego raportowania takich niecodziennych zdarzeń. Rozważałem wówczas, że gdyby Babia Góra faktycznie kryła ów tunel, być może analiza dawnych legend i wyznaczenie na ich podstawie obszarów lub dokładnego miejsca gdzie opisywane nimi wydarzenia miałyby się odbywać dopomogłoby w znalezieniu ukrytego wejścia do podziemi. Taka linia myślenia została dodatkowo spotęgowana "dziwnością" tej góry również i w czasach obecnych. Przykładem bardziej niedawnego zdarzenia ze stoków Babiej Góry jest katastrofa samolotu An-24 PL LOT LO-165 w dniu 2 kwietnia 1969 roku. Przyczyny tamtej katastrofy okazały się niezwykle trudne do jednoznacznego zdefiniowania. Na ich temat opublikowany został dosyć ciekawy artykuł [1A] pióra Roberta K. Leśniakiewicza, "Tajemnica lotu LO-165 rozwiązana?", kwartalnik Czas UFO (Skr. poczt. 38, 30-500 Kraków 77), numer 4, styczeń-marzec 1998, strony 35 do 40. Czyżby samolot ten zbliżył się do jednej z owych niebezpiecznych maszyn wylatujących właśnie spod Babiej Góry? Wszakże samolot Kapitana Thomas'a Mantell z Fortu Knox rozleciał się w powietrzu dokładnie z takiego powodu - patrz podrozdział O2.7 w monografiach [1/4] i [1/3], oraz podrozdział H3 w monografiach [3/2] i [3].
Mój wyjazd do Nowej Zelandii nie zamknął jednak sprawy i poprzez jakieś niezwykłe wyroki opatrzności do opowieści Wincentego zmuszony zostałem powrócić. Jak i dlaczego tak się stało wyjaśnione to zostanie w następnym podrozdziale wyjaśniającym historię niniejszego traktatu.
* * *
Film #D1:
Oto krótki 2:21-minutowy film pokazujący
uchwycone na "komórce" sekretne wrota
do podziemi istniejące w Północnej Irlandii.
Zgodnie z "Opowiadaniem Wincentego"
podobne sekretne wrota istnieją gdzieś
na Babiej Górze. Powyższy film w kwietniu
2020 roku można było oglądnąć bezpośrednio
z YouTube za pośrednictwem następujących linków:
https://youtu.be/5jWbml_xTSk,
https://www.youtube.com/watch?v=BeglAuNwnTs,
czy
https://youtu.be/OInHXS4i3R0.
(a)
(b)
(c)
Rys. #D2: Trzy ilustracje jakie pośrednio
dowodzą faktycznego istnienia pod Babią Górą
systemu tuneli UFO znanego tam przez wieki
i używanego przez miejscowych jako kryjówka
oraz przechowalnia skarbów. Jedno z licznych
wejść do tego systemu tuneli zaczynało się kiedyś
w byłym (starym) kościele ze słowackich Rabczyc.
(Kliknij na którąś z powyższych ilustracji
aby zobaczyć ją w powiększeniu.)
Fot. #D2a (góra):
Oto ilustracja będąca jednym z produktów mojej
już wieloletniej współpracy z utalentowanym
graficznie Dominikiem Myrcik - współautorem
także niektórych z wideów o tematyce wyników
moich badań, uruchamianych ze strony o nazwie
djp.htm.
(Widea ze strony "djp.htm" zaprogramowałem głównie
do ich oglądania na "smart" telewizorze firmy "LG",
chociaż można je też oglądać na PC - jeśli strona
"djp.htm" jest uruchomiona wyszukiwarką "Google
Chrome".) Celem powyższej ilustracji "a (góra)" było
pokazanie i uwypuklenie najważniejszych cech
tuneli o kształtach pokazanych powyżej w częściach
"a (góra)" i "c (dół)", zaś nadawanych podziemnym
tunelom dzięki unikalnej pracy magnetycznego
napędu gwiazdolotów - tj. napędu używanego przez
mój Magnokraft oraz przez wehikuły UFO. Cechy tych
tuneli już są opisane dokładniej w punktach #G3 i #G4
oraz na "Rys. #G3 (dół)" z innej mojej strony o nazwie
magnocraft_pl.htm -
tutaj NIE będę więc ich powtarzał. Jedyne
co chcę tu podkreślić, to że idealna zgodność
kształtów i cech tuneli uwidocznionych na powyższych
ilustracjach "a" i "c", z kształtem i cechami
tunelu "b" narysowanego przez byłego księdza
ze słowackich Rabczyc (w starym i już NIE
istniejącym kościele których to Rabczyc kiedyś
podobno istniało wejście do owego tunelu),
jest jednym z bardziej dowodowych i istotnych
przesłanek, iż tunel UFO wiodący z kościoła
Rabczyc do podziemi Babiej Góry, faktycznie
kiedyś istniał, zaś jego kształt nawet relatywnie
niedawno był pamiętany i opisywany przez
wtajemniczonych mieszkańców Rabczyc.
(Ciekawe czy budowniczowie nowego kościoła
w Rabczycach także ukryli w nim wejście do
owego tunelu, zaś wskazówkę gdzie wejścia
tego szukać zakodowali w figurę tamtejszego
"diabła"?)
Rys. #D2b (środek):
Sporządzony przez byłego księdza ze słowackich
Rabczyc odręczny rysunek tamtejszego tunelu
UFO jaki wiódł do podziemi Babiej Góry. Rysunek
ten oryginalnie jest przytoczony (i opisany) na stronie C-88 z
traktatu [4b],
zaś część jego opisów jest też powtórzona w punkcie
#G4 z mojej strony o nazwie
magnocraft_pl.htm.
Zgodność raczej unikalnego kształtu tego tunelu z
faktycznymi kształtami jakie mogą uzyskiwać tunele
UFO, jest owym pośrednim dowodem, że faktycznie
kiedyś w, lub przy, starym kościele w Rabczycach
istniało wejście do tunelu UFO mającego połączenie
z systemem tuneli UFO pod Babią Górą. Odnotuj, że
aby tunel UFO miał pokazany
na tym rysunku kształt, musiał on być odparowany
w skale przez tzw. "kompleks kulisty" dwóch wehikułów
UFO typu K3, magnetycznie sprzężonych ze sobą
swymi podłogami, oraz lecących w kierunku ze
wschodu na zachód przy niemal pionowym ustawieniu
ich podłóg - po wyjaśnienie "dlaczego"
patrz "Rys. #G3f" pokazany jako dalsza
ilustracja do niniejszego punktu #G3, lub patrz opisy
i ilustracje z punktu #C9.1 innej mojej strony internetowej o nazwie
ufo_proof_pl.htm.
Fot. #D2c (dół):
Oto fotografia podziemnego tunelu, porównanie cech
jakiego z wynikami moich badań potwierdza, że faktycznie
stanowi on tunel odparowany technicznie przez UFO.
Powyższy tunel kiedyś istniał koło nowozelandzkiego
miasta Auckland - tyle że oficjalnie (i moim zdaniem
niewłaściwie) był on tam nazywany "Wiri lava cave".
Niestety, jak wszystkie tunele UFO łatwo dostępne
do wglądu ludzi, do dzisiaj tunel ten został już całkowicie
zniszczony. Powyższa fotografia tego tunelu pochodzi
ze strony 8 interesującej książki pióra Bruce W. Hayward,
o tytule "Precious Land" (Geological Society Of
New Zealand Guidebook Number Twelve, Bush
Press Communications Ltd., P.O. Box 33-029,
Takapuna 1309, Auckland, New Zealand, 1996,
ISBN 0-908678-60-6) - w której zdefiniowane
też zostały prawa copyright odnoszące się do tego
zdjęcia. (Autor tamtej książki był łaskawy osobiście
udzielić mi pozwolenia na pokazywanie jego
ilustracji w moich publikacjach, po dodaniu do nich
"disclaimer" jaki np. stwierdza iż "poglądy
wyrażone na niniejszej stronie NIE są podzielane
przez właścicieli innych niż moje fotografii
pokazanych tutaj, nawet jeśli właściciele owych
fotografii zgodzili się abym wykorzystywał ich
zdjęcia. Chociaż fotografie reprezentują najbardziej
obiektywny materiał dowodowy, ciągle sytuacje
jakie one uchwyciły mogą być interpretowane
na kilka odmiennych sposobów.") Powyższe
zdjęcie powtarzam tutaj po "Fot. #F1" z mojej
innej strony o nazwie
newzealand_pl.htm -
na której opisałem historię i losy udokumentowanego
nim tunelu.
Do powyższgo warto tu też dodać, że zdjęcie "Fot. #D2c"
wcale NIE jest jedynym już dostępnym zdjęciem fatycznie
istniejącego tunelu UFO odparowanego przez kompleks
kulisty tych gwiazdolotów, a stąd mającego kształt zgodny
z odręcznym rysunkiem "Rys. #D2b" księdza z Rabczyc.
Obecne szerokie upowszechnienie się telefonów z kamerami,
oraz najróżniejszych kamer filmowych, spowodowało że zdjęcia
lub widea faktycznych tuneli UFO o tym unikalnym kształcie
będą coraz częściej umieszczane w internecie. Jako kolejny
ich przykład proponuję oglądnąć (i porównać z kształtami
uprzednio pokazanych tu tuneli UFO) następujące tytułowe
zdjęcie wideo dostępnego już w YouTube of 9 lipca 2014 roku,
zgodnie z tytułem którego to wideo prezentuje ono jedną z
indyjskiego systemu jaskiń zwanych "Ellora Caves" - o których
wprost się pisze, iż zostały one wyrzeźbione przez UFO (niestety,
na owym wideo NIE są już pokazane dalsze obrazy tego
właśnie zygzakowato biegnącego tunelu z tytułowego zdjęcia):
Film #D3:
Oto plansza startowa filmu o innym tunelu UFO,
zwanym "Ellora Caves", a istniejącym w Indiach.
Pokazuje ona fotografię tunelu UFO wytopionego
w skale przez "kompleks kulisty" dwóch wehikułów
typu K4 (tj. przez dokładnie taki kompleks kulisty
jak ów pokazany poniżej na "Rys. #D5"). Startowany
powyższą planszą około 10-minutowy film w języku
angielskim był nadal dostępny pod adresem
youtube.com/watch?v=8w8FxWtDKJA.
jeszcze w pod koniec kwietnia 2020 roku, kiedy to
właśnie aktualizowałem niniejszy fragment tej strony.
Niestety, w filmie tym NIE pokazują owego tunelu UFO
widniejącego na jego planszy tytułowej, stąd opisywaną
tu wartość dowodową ma tylko jego plansza startowa -
którą zainteresowanym ukaże następujący rozkaz wyszukiwania
https://www.youtube.com/results?search_query=Secret+Underground+City+of+Ellora+Caves.
(Jeśli kliknie się na powyższy starter, uruchomi to ów film
i plansza ta zniknie.)
Film #D4:
Tak oto będą wyglądały statki kosmiczne mojego
wynalazku zwane "Magnokrafty typu K3" - wygląd
których jest identyczny do wehikułów UFO jakie
odparowały w skale tunel pod Babią Górą (jak
zapewne czytelnik już wie, wiele lat temu opracowałem
formalny dowód naukowy, że "UFO to już zbudowane
moje Magnokrafty" - np. patrz jego opis w #A6 strony
portfolio_pl.htm).
Powyższy krótki (26-sekundowy) niemy film, ilustrujący
moje magnokrafty typu K3 (a dzięki dowodowi iż "UFO
to już zbudowane magnokrafty" ilustrujący także, między
innymi, wygląd UFO typu K3), opisany jest szerzej w podpisie
pod "Film #J3a" z innej mojej strony internetowej o nazwie
hurricane_pl.htm.
Jest on wycinkiem z naszego (tj. z Pana Dominika Myrcik
i mojego) półgodzinnego filmu edukacyjnego o tytule
Napędy Przyszłości
pokazującego właśnie najmniejszy załogowy Magnokraft
typu K3 o kształtach identycznych do załogowego UFO
typu K3. Cały dłuższy (półgodzinny) film "Napędy przyszłości",
szerzej omawiający szczegóły techniczne i przyszłe
zbudowanie (między innymi) pokazanego powyżej
Magnokraftu typu K3, czytelnik może gratisowo
sobie oglądnąć np. bezpośrednio z adresu
https://www.youtube.com/watch?v=lBVQfl2bbtI,
albo za pośrednictwem mojej strony internetowej o nazwie
djp.htm,
albo też poprzez uruchomienie jego startera jaki
przytoczyłem i szerzej opisałem m.in. w podpisie
pod "Film #A3b" z mojej strony internetowej o nazwie
partia_totalizmu_statut.htm.
Powyżej zaś pokazany 26-sekundowy wycinek z filmu
"Napędy Przyszłości" nosi tytuł
Alien Planet 4K
i też jest dostępny gratisowo w YouTube pod adresem
youtube.com/watch?v=smNkQdItGOA.
Ilustruje on jak będą wyglądały lądowania na innych planetach pierwszych
Magnokraftów -
kiedy ów gwiazdolot zostanie już zbudowany. Ponieważ zaś
wszystkie dostępne mi przesłanki wskazują, że będzie on
zbudowany przez Koreańczyków - co wyjaśniłem szerzej
w punkcie #H1.1 swej strony o nazwie
przepowiednie.htm,
zaś powtórzyłem we wpisie #241 do blogów totalizmu
(o adresach podanych w punkcie #K6 niniejszej strony),
stąd najprawdopodobniej powyższy krótki filmik ilustruje
także jak w przyszłości będą wyglądały lądowania pierwszych
koreańskich astronautów na którejś z planet kosmosu.
Ponieważ pokazane na tym filmiku załogowe Magnokrafty
są najmniejszego typu K3 obsługiwanego przez 3-osobową
załogę, w owym już wylądowanym gwiazdolocie dla
bezpieczeństwa pozostaje jeden koreański pilot, pozostałych
zaś dwóch Koreańczyków-astronautów wyszło na zewnątrz
powitać właśnie też przybywający drugi Magnokraft z ich
kolegami. Zbudowanie Magnokraftu opisałem w punkcie #J4.3 strony
propulsion_pl.htm
i we wpisie #315 do blogów totalizmu.
Rys. #D5:
Oto ilustracja "kompleksu kulistego" powstałego
poprzez magnetyczne sprzężenie ze sobą podłogami
dwóch magnokraftów typu K4 (a nie typu K3).
Dla uświadomienia sobie wymiarów magnokraftów
typu K4 ilustracja ta pokazuje je w locie lub zawisie
tuż obok rosyjskiego czołgu T34 z czasów drugiej
wojny światowej. Kompleks ten został wygenerowany
komputerowo przez mojego wysoce graficznie
uzdolnionego przyjaciela Dominika Myrcik. Powyższy
rysunek jest kopią "Rys. #A2b" z innej mojej strony
internetowej o nazwie
magnocraft_pl.htm -
gdzie czytelnik znajdzie jego dodatkowe opisy. Dosyć
dobrze on uświadmia oglądającemu dlaczego tunele
UFO odparowane w skałach przez wehikuły lecące w
kierunkach wschód- zachód mają takie właśnie a nie
inne kształty. Wszakże magnetyczny napęd owych
wehikułów wymaga aby ich podłogi były ustawiane
możliwie najbardziej postopadle (jak tylko na to pozwalają
kierunek i wymogi ich lotu), do lokalnych linii sił pola
magnetycznego Ziemi.
Powodem dla którego pokazuję tu powyższą ilustrację,
jest że analiza pokazanego powyżej na "Fot. #D2b"
rysunku tunelu UFO spod kościoła w słowackich
Rabczycach koło Babiej Góry (tj. rysunku wykonanego
przez księdza z Rabczyc), dowodzi iż tunel ten został
wytopiony w skale NIE przez pojedyńcze UFO typu K3,
a właśnie przez tzw. "kompleks kulisty" powstały
poprzez magnetyczne sprzężenie ze sobą dwóch takich
wehikułów UFO typu K3 stykających się ze sobą swymi
podłogami - poczym odparowujących ów tunel lecąc w
kierunku ze wschodu ku zachodowi przy niemal pionowym
zorientowaniu ich podłóg. Jak zaś wygląda taki "kompleks
kulisty" sprzężony z dwóch magnokraftów typu K3, tyle
że lecących przy poziomym ustawieniu swoich podłóg
(czyli lecący w pobliżu któregoś z biegunów magnetycznych
Ziemi) - czytelnik może zobaczyć na innym "Rys. #H1"
z powyżej linkowanej mojej strony internetowej o nazwie
magnocraft_pl.htm.
Tamten inny rysunek "Rys. #H1" pokazujący "kompleks
kulisty" sprzężony z dwóch magnokraftów właśnie typu
K3 i lecący przy poziomym ustawieniu ich podłóg, ja
osobiście narysowałem bardziej "staroświecką" techniką
"tuszu na kalce technicznej" w bardzo dawnych czasach
kiedy komputery NIE miały jeszcze dzisiejszych możliwości
przetwarzania grafiki.
Ilustracje:
Jeśli czytelnik załadował sobie niniejszy traktat
w formacie PDF, wówczas zawiera on już
wszystkie ilustracje omawiane w jego treści.
Niemniej niektóre zdjęcia i rysunki włączone w
tekst tego traktatu czasami musiały zostać wydatnie
pomniejszone aby dały się potem wydrukować
na pojedyńczych kartkach papieru formatu A4.
Dlatego niektóre szczegóły na owych zdjęciach
lub rysunkach już powłączanych do formatu
PDF mogą NIE być wystarczająco wyraźnie
widoczne. Z tego powodu elektroniczne wersje
wszystkich owych zdjęć i rysunków użytych
w tym traktacie udostępniam poniżej - tak aby
można je było sobie uważnie pooglądać w
internecie lub ściągnąć do własnego komputera.
To z kolei pozwala aby je sobie powiększać do
dowolnego rozmiaru - będąc dzięki temu w
stanie oglądnąć dokładnie każdy ich szczegół.
Ponadto internetowe kopie wszystkich zdjęć i
rysunków użytych w niniejszym traktacie
można też sobie pościągać i powłączać do
egzemplarzy tego trakatu upowszechnianych
w formatach źródłowych DOC, WP5, czy ZIP
(tj. formatach innych niż PDF). Wszakże te
inne niż PDF formaty źródłowe tego traktatu
NIE mają ilustracji powłączanych do ich treści.
* * *
Proszę odnotować, że NIE wszystkie internetowe
adresy (witryny) zawierają wszystkie ilustracje
pokazane na niniejszej stronie. Stąd jeśli pod
tym adresem poniżej któraś z ilustracji NIE zostaje
pokazana (tj. jeśli poniżej widać tylko ramkę tej
ilustracji), wówczas trzeba wejść na tą samą
stronę pod innym adresem wskazywanym
w "Menu 3" lub "Menu 4" i tam oglądnąć
interesującą nas ilustrację.
Część #E: Ilustracje do traktatu [4b]
w formacie *.gif lub *.jpg.
Zauważ że można zobaczyć powiększenie
każdej fotografii i rysunku z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle
kliknąć na tą fotografie lub rysunek. Ponadto wiekszość tzw. browserow ktore
obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na
załadowanie każdej ilustracji do swojego
własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją
zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą
posiadanego przez siebie software graficznego.
[4b] Tytuł. Ilustracja strony tytułowej traktatu [4b].
Zwróć uwagę na wysoką symboliczność owego rysunku - np. oczy "diabła-UFOnauty" wyzierjące z wnętrza Babiej Góry.
Zauważ, że z uwagi na dużą objętość tej ilustracji (tj. Strony tytułowej), trudno ją ukazać na wszystkich stronach z monografią [4b], bo niektóre z nich ograniczją objetość plików do 250 kB. Dlatego przy jej braku na niniejszej stronie, można spróbować ją oglądnąć na innych stronach.
[4b] Rys. B1(a). Budowa i glowne podzespoly najmniejszego magnokraftu i UFO typu K3.
Ogólna budowa i wygląd zewnętrzny statku kosmicznego nazywanego "magnokraftem". Rysunek ukazuje konstrukcję i działanie magnokraftu najmniejszego typu, który z uwagi na wartość jaką przyjmuje jego współczynnik K=D/H, nazywany jest typem K3. Ponieważ formalnie dowiedziono, że "UFO to już zbudowane magnokrafty" (patrz podrozdział B6), niektórzy z czytelników zapewne widzieli ten statek, tyle tylko że nawiązywali do niego pod nazwą UFO. Rysunek ten uaktualizowano 7 marca 1998 roku.
Część (a) Konstrukcja i główne podzespoły magnokraftu. Wycięcie w aerodynamicznej osłonie kołnierza bocznego służy ukazaniu jego wewnętrznej budowy. Krawędzie wszystkich ścianek wykonanych z materiału nieprzenikalnego dla pola magnetycznego na rysunku obwiedzione zostały przerywaną linią. Pozostałe ścianki (t.j. powłoki aerodynamiczne wszystkich pędników) wykonane są z materiału przenikalnego dla pola. Z uwagi na swą zasadę działania, magnokraft lata z podstawą ustawioną prostopadle do linii sił pola magnetycznego otoczenia. Jednakże podczas manewru lądowania, zilustrowanego na powyższym rysunku, statek ten ustawia swą podstawę równolegle do powierzchni gruntu oraz wysuwa teleskopowe nogi "2". Pędniki "M, U" lądującego magnokraftu typu K3 pozostawiają na ziemi wypalony magnetycznie (jakby promieniowaniem kuchenki mikrofalowej) pierścień roślinności o nominalnej średnicy d=D/sqrt(2)=3.1 metrów. Pędnik główny "M" oddziaływuje odpychająco z polem magnetycznym otoczenia (którym może być pole ziemskie, słoneczne, lub pole galaktyczne). W ten sposób wytwarza on siłę nośną "R". Natomiast n=8 pędników bocznych "U" oddziaływuje przyciągająco z polem otoczenia wytwarzając siły stabilizacyjne "A".
Odnotuj że symbol "sqrt" jest zapożyczony z programowania komputerów i oznacza "pierwiastek kwadratowy".
[4b] Rys. B1(b). Wyglad boczny najmniejszego magnokraftu i UFO typu K3.
Część (b) Wygląd magnokraftu typu K3. Statek ten przypomina odwrócony do góry dnem talerz, w którego centrum umieszczony jest pojedynczy pędnik nośny, zaś na obrzeżu osiem kulistych pędników stabilizacyjnych. Kształt i wymiary tego statku są ściśle zdefiniowane zestawem równań (patrz wzory B1 do B4 w podrozdziale B1) wyprowadzonych w monografiach [1/3], [1/2], i [1], a wynikających z warunków operacyjnych i konstrukcyjnych. Pierścieniowata kabina załogi wciśnięta jest pomiędzy pędnik nośny i pędniki stabilizacyjne. Należy zwrócić uwagę iż pędniki stabilizacyjne osadzone są w poziomym pierścieniu separacyjnym, wykonanym - podobnie jak poszycie kabiny załogi, z materiału nieprzenikalnego dla pola magnetycznego. Pierścień ten odseparowywuje bieguny magnetyczne każdego pędnika, zmuszając jego pole do cyrkulowania poprzez otoczenie. Każdy pędnik boczny oddzielony jest też od pędników sąsiednich za pośrednictwem pionowych przegród separacyjnych, wykonanych z tego samego materiału.
[4b] Rys. B1(c). Urzadzenie nazywane kapsula dwukomorowa jakie stanowi serce pednika w magnokraftach i UFO.
Część (c) Urządzenie zwane "kapsuła dwukomorowa", stanowiące najważniejsze urządzenie składowe każdego pędnika magnokraftu. Kapsuła ta powstaje przez umieszczenie mniejszej komory oscylacyjnej (I) we wnętrzu większej takiej komory (O) posiadającej przeciwstawnie zorientowane bieguny magnetyczne (N/S). Warto zauważyć że dla swobodnego obrotu komory (I) wewnątrz komory (O) wymiary boków "a" obu sześciennych komór oscylacyjnych muszą spełniać równanie: ao=ai(sqrt(3))
Odnotuj że symbol "sqrt" jest zapożyczony z programowania komputerów i oznacza "pierwiastek kwadratowy".
[4b] Rys. B2/1. Latajacy kompleks magnokraftow i UFO zwany cygarem posobnym.
Sześć podstawowych klas konfiguracji magnokraftów. Rysunek ten uaktualizowano w 1996 roku. Każda z pokazanych tu klas powstaje w efekcie magnetycznego sprzęgnięcia kilku dyskoidalnych wehikułów (zilustrowano głównie magnokrafty typu K3). Różnice pomiędzy poszczególnymi klasami wynikają z: odmienności pędników w obu statkach które przywierają do siebie (t.j. główny do głównego, główny do bocznego, boczny do bocznego), typu odziaływań magnetycznych pomiędzy tymi pędnikami (t.j. przyciąganie czy odpychanie), oraz zróżnicowanego kontaktu pomiędzy wehikułami (t.j. trwały, chwiejny, czy brak kontaktu). Zilustrowano:
Część #1. Fizyczne kompleksy latające. Otrzymywane gdy sprzęgane wehikuły pozostają z sobą w trwałym (stabilnym) kontakcie mechanicznym (połączeniu), podczas gdy ich równorzędne pędniki przyciągają się nawzajem. Powyżej pokazany został kompleks w kształcie cygara posobnego powstały gdy kilka identycznych spodko kształtnych statków przywiera wkłęsłościami swych podstaw do kopuł swych poprzedników (t.j. jak stos talerzy w kuchni). Oprócz niego do klasy #1 należą: kompleks kulisty (powstały gdy dwa statki zwierają się podstawami), cygaro przeciwsobne (powstałe gdy dwa cygara posobne zwierają się z sobą podstawami jakby w kompleks kulisty), oraz formacja jodełkowa (czyli cygaro uformowane ze statków różnych typów i średnic).
[4b] Rys. B2/2. Zestaw semizepolony magnokraftow i UFO.
Część #2. Zestawy semizespolone. Otrzymywane gdy mechaniczny kontakt pomiędzy wehikułami jest punktowy (nietrwały), np. uzyskiwany poprzez wzajemne złożenie dwóch kopuł kulistych, zaś pędniki boczne obu statków odpychają się nawzajem. Na przekór temu kontaktowi, siły magnetyczne wyzwalane przez pędniki łączonych statków nadają stabilności ich połączeniu. Warto tu odnotować, że słupy wysoko skoncentrowanego pola magnetycznego łączącego wyloty nawzajem przyciągających się pędników przyjmują wygląd "czarnych belek" (t.j. pochłaniają światło jak hipotetyczna "czarna dziura" z optyki).
[4b] Rys. B2/3. Zestaw niezespolony magnokraftow i UFO.
Część #3. Zestawy niezespolone. Otrzymywane gdy wehikuły sprzęgane są magnetycznie jednakże fizycznie wcale nie stykają się z sobą (t.j. oddzielone są od siebie wolną przestrzenią). Linie sił pola magnetycznego z pędników bocznych przyciągających się nawzajem formują widoczne tu "czarne belki". Pędniki główne odpychają się nawzajem.
[4b] Rys. B2/4. Uklad podwieszony magnokraftow i UFO.
Część #4. Układy podwieszone gdy małe typy wehikułów doczepiane są do pędników bocznych większego "statku matki" (pokazano 4 statki K3 doczepione do matki typu K5).
[4b] Rys. B2/5. System latajacy magnokraftow i UFO.
Część #5. Systemy latające formowane gdy kilka cygar posobnych (klasa #1) zazębia się z sobą za pośrednictwem swoich pędników bocznych.
[4b] Rys. B2/6. Latajacy kluster magnokraftow i UFO.
Część #6. Latająceklustery Otrzymywane poprzez bezdotykowe sprzęgnięcie bokami kilku poprzednio pokazanych konfiguracji magnokraftów i/lub pojedynczych wehikułów w rodzaj napowietrznego łańcucha lub pociągu. Rysunek ilustruje "latający krzyż". Linie przerywane pokazują przebieg obwodów magnetycznych separujących (odpychających) poszczególne wehikuły. Owe nieliczne obwody separujące zawsze otoczone są wieloma obwodami sprzęgającymi nie zaznaczonymi powyżej ale omówionymi w monografiach [1/3], [1/4] i [5/4].
[4b] Rys. B3. Zasada formowania podziemnego tunelu przez magnokraft lub UFO.
Formowanie oraz charakterystyczne cechy tuneli wypalanych w skale podczas podziemnych przelotów magnokraftu. Zilustrowano 8 marca 1998 roku. Szczegóły ukazano jakby gleba była przeźroczysta i ujawiała tunel oraz wypalający go statek. Końcowy kształt tych tuneli jest zdefiniowany przez fakt, że magnokraft zawsze podczas lotu stara się utrzymywać swą podstawę prostopadle do lokalnego przebiegu linii sił ziemskiego pola magnetycznego.
Część (a) Zasada wypalania podziemnych tuneli. Oznaczenia: 1 magnokraft, 2 - wirujęca tarcza obwodów magnetycznych statku które jak ogromna piła plazmowa wcinają się w skałę i odparowują tunel, 3 - odparowana skała rozprężająca się wzdłuż już wypalonego odcinka tunelu, 4 - gruz skalny jaki opada na dno tunelu po przelocie statku.
Część (b) Przebicie z tunelu. Jest to naturalna szczelina lub skała przerwana ciśnieniem sprężonych w tunelu gazów. Sprężone w tunelu opary skalne umykają nim ku powierzchni. Może potem być użyte jako dodatkowe wejście do tunelu. Symbole: 5 - rozsiew skroplonej skały tunelu formujący jakby miniaturkę wulkanu przy szczelinie wylotowej (jego obecność zdradza to przebicie), 6 kanał w skale przez który sprężone opary skalne przedzierają się ku powierzchni.
Część (c) Eliptyczny tunel pozostawiony przez magnokraft poruszający się w kierunku północ/południe. Tunel taki ma przekrój eliptyczny ponieważ powstaje on przez odwzorowanie w skale kolistego obwodu wehikułu lecącego z podstawą prostopadłą do pola otoczenia - patrz też cześć (b) rysunku B4. Symbole: 7 szkliste ściany i sufit tunelu (ich powierzchnia będzie ukazywała zastygnięte w skale bąble), 8 aerodynamiczna podłoga pozorna będąca górną powierzchnią "mostu skalnego" - w tunelach poziomych podłoga ta jest płaska, relatywnie równa i sucha, zaś w tunelach biegnących pod kątem ma ona formę poprzerywanych "zasp" i "mostków" przez które przebija się woda, 9 - "most skalny" uformowany z warstwy zastygłych i stwardniałych oparów stopionej przez statek skały rodzimej (leży on na powierzchni gruzu skalnego), 10 - gruz skalny wypełniający spodnią część tunelu i zakrywający jego rzeczywistą podłogę, , 11 - woda gromadząca się w szczelinach gruzu skalnego i formująca strumień przepływający pod podłogą pozorną tunelu, 12 - podłoga rzeczywista tunelu po której spływa woda, 13 zasięg termicznych i magnetycznych zmian skały rodzimej, spowodowanych oddziaływaniem na nią plazmy i pola statku.
Część (d) Trójkątny tunel formowany podczas lotów magnokraftu w kierunkach wschód/zachód. Kształt tego tunelu wynika z odwzorowania w nim przekroju bocznego wytapiającego go wehikułu - patrz też cześć (a) rysunku B4. Oznaczenia: I kąt inklinacji ziemskiego pola magnetycznego definiujący nachylenie statku podczas podziemnego lotu i stąd również nachylenie tuneli o przekroju trójkątnym oraz stopień spłaszczenia tuneli o przekroju eliptycznym (a ściślej stosunek długości osi poziomej elipsy do jej osi pionowej). Symbole 7 do 13 noszą znaczenie już wyjaśnione w części (c) tego rysunku.
[4b] Rys. B4 (a). Tunel Morona-Santiago z Ekwadoru odparowany przez UFO podczas lotu w kierunku wschod-zachod.
Gładkie, długie, proste, geometrycznie ukształtowane i namagnesowane tunele wypalane podczas podziemnych przelotów UFO. Pokazane zostały tutaj przykłady już istniejących na Ziemi takich tuneli - po ilustrację zasady ich formowania patrz rysunek B3. Ilustrację tą uaktualizowano w wrześniu 1997 roku.
Część (a) Trójkątny w przekroju, ukierunkowany wschód/zachód, namagnesowany tunel, setki kilometrów długi, odkryty w prowincji Morona Santiago Ekwadoru przez Juana Moricz w czerwcu 1965 (porównaj też kształt z części (c) rysunku B3). Powyższa (w oryginale kolorowa) fotografia jest zreprodukowana za osobistym zezwoleniem Ericha von Däniken'a z jego książki [3A1] "In Search of Ancient Gods" (t.j. "W poszukiwaniu starożytnych bogów"), Souvenir Press, England, 1973, ISBN 0 285 62134 3, strona 341.
Warto odnotować, że czarno-białe zdjęcie innego, chociaż podobnego, trójkątnego tunelu UFO z Nowej Zelandii odparowanego przez niewielki wehikuł UFO typu K3, pokazane jest na oddzielnej stronie internetowej
"Nowa Zelandia" dostępnej poprzez "Menu 2" oraz "Menu 4".
[4b] Rys. B4 (b). Zdjecie Cocklebiddy Cave z Western Australia, odparowany przez UFO podczas lotu z poludnia ku polnocy.
Część (b) Jaskinia Cocklebiddy z Nullarbor Plain w Zachodniej Australii. Dotychczas zastało przebadanych około 6 kilometrów tej prostej jak strzała, eliptycznej w przekroju, ukierunkowanej południe/północ jaskini. Jej kolorowe fotografie opublikowano w australijskim magazynie ilustrowanym [5A1] People, wydanie z 5 grudnia 1983, strony 8 10. Zauważ poprzeczne karbowania na ściankach tego tunelu, wyglądające jakby pozostawiło je ostrze ogromnego wiertła.
[4b] Rys. B4 (c). Ksztalt i przebieg tunelu Cocklebiddy Cave odparowanego przez UFO w Zachodniej Australii.
Część (c) Plan przebiegu jaskini Cocklebiddy Cave pokazanej na zdjęciu (b). Jak z planu tego jasno wynika owa jaskinia posiada kształt dokładnie odpowiadający wcinaniu się tarczy dyskoidalnego UFO w głąb skały rodzimej.
[4b] Rys. B4 (d). Tunel odparowany przez UFO w prowincji Sarawak na Borneo, a nazywany Deer Cave.
Część (d) Zdjęcie około jednej trzeciej długości Deer Cave (t.j. Jeleniej Jaskini) z Mulu na Północnym Borneo. Sfotografowany odcinek ukazuje wygląd początka tej jaskini przy jej południowym wejściu używanym przez turystów. Ujęta została płaska podłoga pozorna, rumowiska skalne odpadłe od zawalonego sufitu, a także część wytopionego oryginalnie zaokrąglonego sklepienia - patrz na około długości zjęcia w jego górnej-lewej części. Przyziemne światełko skierowane na nas w środkowej części zdjęcia ujawnia jak maleńcy są ludzie w porównaniu z ogromem tej jaskini.
[4b] Rys. B4 (e). Autor (Dr Jan Pajak) sfotografowany na tle wejscia do Deer Cave odparowanej przez UFO.
Część (e) Autor (dr inż. Jan Pająk) sfotografowany na tle południowego otworu wlotowego do Deer Cave której wygląd pokazano na zdjęciu (d). Przy jego lewym ramieniu widoczny jest wlot do tej jaskini przyjmujący kształt dokładnie odpowiadający zarysowi bocznemu wiru magnetycznego otaczającego cygaro złożone z dwóch UFO typu K8. Fotografia wykonana 28 maja 1997 roku.
[4b] Rys. C1. Plan Babiej Gory z punktami zainteresowania opisywanymi w tym traktacie.
Szkicowa mapa Babiej Góry, pokazujące najważniejsze punkty omawiane w niniejszym traktacie. Sporządzono ją w styczniu 1998 roku. Miejsca oznaczone a, b, c, d, przedstawiają symetrycznie rozmieszczone punkty w których w dawnych czasach prowadzone były poszukiwania o niedefiniowalnym obecnie celu. Rozmieszczone na mapie punkty formują się w figurę geometryczną rąbu albo typowej "bramy". Punkty te reprezentują następujące miejsca w terenie:
Część (a) Złota Studnia (stara nazwa "Niedźwiedzia Dziura"). Jest ona położona obok Świstowych Skałek, t.j. około 1418 m n.p.m.
Część (b) Słowikowa Studnia (stara nazwa "Zbójnickie Groty"). Jest ona położona w Zbójeckim Wąwozie (dawna nazwa "Urwisty Wąwóz") na Izdebczyskach, wysokość około 1412 m n.p.m.
Część (c) Kuchyń (stare nazwy "Diabla Kuchnia", "Kuchynia"). Znajduje się na wysokości około 1450 m n.p.m.
Część (d) Orawskie Piwnice. Są to najwyżej położone rozpadliny na Babiej Górze, dochodzące do kopuły Diablaka, t.j. na wysokość około 1680 m n.p.m.
Na mapie tej pokazano też najprawdopodobniejszy przebieg szklistego tuneu UFO (patrz dwie równoległe linie przerywane) zaczynającego się w okolicach Diablaka i wiodącego w dół najpierw ku kościołowi w Rabczycach i potem ku Orawskiemu Podzamczu na Słowacji (sumarycznie pokrywającego odległość około 35 km, t.j. około 28 km Orawski Podzamok - Rabczyce, oraz około 7 km Rabczyce - Diablak). Już poznane wejście do niego znajdowało się powyżej źródła Głodnej Wody na zachód tuż przy granicy lub kilka metrów za nią, na wysokości około 1666 m n.p.m. (czyżby znów "diabelska cyfra" 666). Położenie tego wejścia pokazano na rysunku C5. Ciekawe, że przedłużenie przebiegu tego tunelu wypadałoby w górnej partii tzw. Szerokiego Żlebu - patrz też rysunek C6.
[4b] Rys. C2. Widok masywu Babiej Gory od strony Orawy.
Widok masywu Babiej Góry od południa (Orawy). Przygotowano go w styczniu 1998 roku. Dwoma równoległymi liniami przerywanymi zaznaczono przebieg już zidentyfikowanego odcinka tunelu UFO. Miejsca oznaczone a, b, c, d, reprezentują obszary intensywnych niegdyś poszukiwań. Z miejscami tymi wiąże sę też cały szereg starych legend. Ich rozmieszczenie formują się w figurę geometroczną rąbu albo typowej "bramy". Miejsca te to:
Część (a) Złota Studnia (stara nazwa "Niedźwiedzia Dziura"). Jest ona położona obok Świstowych Skałek, t.j. około 1418 m n.p.m. Odkryta została w 1922 roku przez Z. Stieberga.
Część (b) Słowikowa Studnia (stara nazwa "Zbójnickie Groty"). Jest ona położona w Zbójeckim Wąwozie (dawna nazwa "Urwisty Wąwóz") na Izdebczyskach, wysokość około 1412 m n.p.m. Odkrył ją w 1925 roku Władysław Midowicz. Najstarsza wyryta w niej data według Midowicza wskazywała 1643 rok. Niestety strop uległ zawaleniu i obecnie data ta jest niedostępna. Najstarsza z dat widocznych do dnia dziejszego to 1865, przy czym jej cyfra 8 wygląda jakby poprawiona została z 6, czyli może oznaczać 1665 rok.
Część (c) Kuchyń (stare nazwy "Diabla Kuchnia", "Kuchynia"). Znajduje się na wysokości około 1450 m n.p.m. Miejsce niewystępującej już dzisiaj groty czy też rozpadliny, która uległa zawaleniu. Według przekazów starych wolarzy bydło nie chciało się kłaść na ziemi w tym miejscu (na nocleg). Tutaj mają być ukryte legendarne skarby pilnowane przez babiogórskie stwory. Inne podania mówią, iż dawno temu spod ziemi wydobywały się tutaj dymy, stąd najprawdopodobniej wywodzi się nazwa tego miejsca ("Kuchyń" od kuchni w której gotują diaby).
Część (d) Orawskie Piwnice. Są to najwyżej położone rozpadliny na Babiej Górze, dochodzące do kopuły Diablaka, t.j. na wysokość około 1680 m n.p.m. Ciągną się one w głąb zbocza. Ze wzgędu na ciasne wejścia nigdy nie były eksplorowane. To właśnie tutaj według niektórych ma znajdować się diabelski chodnik (szklisty tunel UFO) wykorzystywany niegdyś przez babiogórskich zbójników.
[4b] Rys. C3. Mapa przebiegu tunelu UFO pod Babia Gora.
Przebieg tunelu UFO z masywu Babiej Góry. Mapkę tą przygotowano w kwietniu 1998 roku. Grubą czarną linią połączono na niej miejsca o których obecnie wiadomo, że przebiegał pod nimi szklisty tunel UFO. Zaczynał się on w okolicach Diablaka i zbiegał w dół do Rabczyc, a potem ku Orawskiemu Podzamczu na Słowacji. Sumarycznie pokrywał więc odległość około 35 km, t.j. około 28 km Orawski Podzamok - Rabczyce, oraz około 7 km Rabczyce - Diablak. Już poznane wejścia do niego znajdowały się powyżej źródła Głodnej Wody na zachód tuż przy granicy państwa, na wysokości około 1666 m n.p.m., oraz przy kościele w Rabczycach. Przybliżone położenie wejścia koło Głodnej Wody pokazano na rysunku C5. W chwili obecnej nie jest jednak wiadomo czy był to jeden i ten sam tunel południkowy, czy też cały system tuneli UFO przebiegających południkowo i równoleżnikowo i łączących się nawzajem ze sobą. Przykładowo z opisów jego kształtu podanych przez obecnego księdza kościoła w Rabczycach wynikałoby, że pod kościółkiem w Rabczycach przebiegał tunel równoleżnikowy a nie południkowy. Wszakże tylko tunel równoleżnikowy ma kształt z grubsza trójkątny (albo górnej połowy zarysu spodka) - tak jak go ksiądz opisywał (porównaj rysunek przy jego opisie w podrozdziale C3 z częścią (d) rysunku B3 oraz z częścią (a) rysunku B4).
Oczywiście należy przyjmować, że niezależnie od już zidentyfikowanego odcinka tunelu pokazanego na tej mapce, pod Babią Górą ukrywają się jeszcze inne tunele UFO, które albo stanowią jego odgałęzienie, albo też istnieją zupełnie niezależnie od niego. Przykładowo pokazany tutaj tunel przebiega relatywnie daleko od "Mokrego Stawu". Nie mógłby więc być odpowiedzialny za utrwalone w starych legendach i kronikach zjawiska występujące w tym niewielkim jeziorku, takie jak falowanie oraz wylewanie się i wypukłość jego wody, wymywanie bursztynu przez wodę tego stawu, czy raportowane w dawnych czasach istnienie w jego dnie pieczary w której "wieją wiatry". Dotychczas zgromadzone potwierdzenia na jego temat nie dokumentują też jego przebiegu pod Izdebczyskami, tymczasem zgodnie z legendami do Izdebczysk dawało się dotrzeć idąc wyłącznie tunelami - patrz też rysunek D1.
[4b] Rys. C4(a). Rysunke diabla (UFOnauty) z kosciola w Rabczycach.
Rzeźba głowy i rąk diabła znajdująca się w kościele w Rabczycach (Słowacja). Pokazaną tu fotografię wykonał Kazimierz Pańszczyk dnia 11 kwietnia 1998 roku o godzinie 13. Diabeł z Rabczyc jest jedną z dwóch znanych mi rzeźb z naszej części świata starających się oddać podobiznę tej istoty (druga płaskorzeźba diabła znajduje się na Zamku Wysokim w Malborku, przy wejściu do krzyżackich ubikacji). Rzeźba dziabła z Rabczyc pokazuje tylko jego głowę (około 30 cm wysokości) i rozłożone ręce (120 cm szerokości), co ma symbolizować, że wyłania się on spod ziemi. Jedna z jego wyciągniętych rąk wskazuje na ołtarz - być może iż ukryta tam została jakaś związana z nim tajemnica, np. zamurowane dawne wejście do tunelu UFO. Figura wyrzeźbiona została przez nieznanego artystę w drewnie lipowym prawdopodobnie około 1720 roku i umieszczona nad amboną jakieś 5-6 metrów nad posadzką. W przypadku pobytu w pobliżu Rabczyc, gorąco rekomenduje się oglądnięcie tej rzeźby z uwagi na jej ogromną rzadkość, symboliczną wymowę, oraz znaczenie dla Babiej Góry i badań UFO. Wprawdzie pod hasłem "Devil" na stronie 37 w [3I6.1] "The Encyclopedia Americana", Volume 9, Grolier Incorporated, 1993, ISBN 0-7172-0124-4 (set), podane jest, że rzeźby diabła znajdują się jeszcze w czterech innych budowlach kościelnych na świecie, mianowicie w Katedrach Notre Dame w Paryżu oraz Katedrach w Autun, Chartres, i Vézelay, jednak Polakom raczej trudno byłoby do nich dotrzeć i je oglądnąć.
Część (a) Rysunek diabła z Rabczyc, wykonany przez Kazimierza Pańszczyka. Ma on dać czytelnikowi generalne pojęcie wyglądu owej rzeźby. Sporządzony on został z pamięci już w domu, a nie dokumentacyjnie skopiowany ze zdjęcia czy wiernie odrysowany podczas patrzenia na tą figurę. Stąd wiele jego szczegółów jest zapewne niezgodnych z oryginałem.
[4b] Rys. C4(b). Zdjecie ambony kosciola w Rabczycach z rzezba diabla (UFOnauty).
Część (b) Fotografia całej ambony w kościele z Rabczyc z diabłem na jej wierzchu który lewą ręką wskazuje na ołtarz.
[4b] Rys. C4 (c). Zdjecie diabla (UFOnauty) z ambony w Rabczycach.
Część (c) Powiększenie twarzy diabła wykonane dla fotografii z części (b). Warto zwrócić uwagę na jego charakterystyczne szpiczaste (psie) uszy oraz wystające kości policzkowe.
[4b] Rys. C4 (d). Zdjecie plaskorzezby diabla (UFOnauty) lecacego w powietrzu, z Zamku wysokiego w Malborku.
 Płaskorzeźba diabła z Zamku Wysokiego w Malborku, wykonanego jako element architektoniczny "służka" (po angielsku "corbel"). Pochodzi z czasów średniowiecza, zaś pokazana na niej istota ma mniej niż 25 cm wysokości.
[4b] Rys. C4 (e). Zdjecie jednej z najlepszych podobizn diabla (UFOnauty), publikowane wczasopismie The Unexplained. UFOnauci jakich znalem osobiscie wygladli bardzo podobnie do tego diabla.
; Część (e) Powyższa fotografia
prezentuje starą rzeźbę, która ujawnia najlepszą znaną mi podobiznę
faktycznego wyglądu diabła/UFOnauty. Oryginalnie była ona publikowana
w czasopiśmie "The Unexplained". Natomiast jej naukowa interpretacja
zawarta jest w opisie do rysunku N5 w monografii [1/4].
Jak powyżej to wyraźnie widać, wygląd "diabła
- UFOnauty" faktycznie jest niemal nieodróżnialny od wyglądu
"normalnego" człowieka. Jedynie kilka szczegółów anatomicznych
może być użyte do wstępnego odróżniania "diabłów - UFOnautów"
od ludzi, na przekór że niektóre z nich mogą również pojawić się
i u ludzi. Przykładami owych szczegółów pozwalających na
zgrubne odróżnienie UFOnautów od ludzi są m.in.: (1) oczy w
kształcie trójkąta stojącego na swoim czubku (tzw. szatańskie),
(2) włosy albo naturalnie wyrastające pod górę głowy, albo też
pokręcone jak na powyższej rzeźbie, (3) pośladko-podobny
podbródek z pionowym rowkiem, (4) gruszko-kształtna
głowa jakby "modliszki", (5) długi nos, zwężający się jak
marchewka lub zakrzywiony w haczyk, (6) brak zwisającego
fałdu w uszach. Ponadto, czasami dają się oni przyłapać
na używaniu ich zaawansowanych urządzeń technicznych,
które pozwalają im m.in. na (a) znikanie z widoku, (b) uniemożliwiają
ich skaleczenie, (c) czynia ich lżejszymi, stąd pozwalają np.
wdrapywać się na pionowe ściany i mury, (d) pozwalają im
odczytywać nasze myśli, (e) umożliwiają im powstrzymanie
bomb i granatów przed wybuchnięciem, itd., itp.
Powyższe zdjęcie,
a także szczegóły anatomii UFOnautów oraz różnice w wyglądzie
pomiędzy UFOnautami i ludźmi, omawiane są również na kilku
innych totaliztycznych stronach internetowych wyszczególnionych
w "Menu 4" i "Menu2", np. na stronach
"podmieńcy",
"UFOnauci",
"zło",
"26ty dzień",
"Malbork", czy
"Kosmici",
"Antychryst".
[4b] Rys. C5. Plan okolic schroniska BC na Babiej Gorze z oznaczeniem obecnie juz zasypanego wejscia do tunelu UFO.
Szkic okolic schroniska Beskidenverein (Leśnik) ukazujący położenie byłego wejścia do tunelu spod Babiej Góry. Przygotowano go w marcu 1999 roku. Najprawdopodobniejsze położenie wejścia do tunelu oznaczono jako małe kwadratowe obszary zakratkowane oraz zakreskowane.
Znaczenie poszczególnych punktów orientacyjnych: 1 - Nowy pomnik na Diablaku (Jana Pawła II), 2 - Stary pomnik z 1782 roku, 3 - symboliczny grób Słowaka (dziś słabo widoczny), 4 - stary niemiecki szlak, 5 - duży płaski kamień (dobry punkt orientacyjny), 6 - ruiny schroniska BV czyli Beskidenverein albo Leśnik (1616 m n.p.m.), kwadrat zakratkowany - miejsce lokacyjne wejścia do tunelu według Jana Bandyka, kwadracik zakreskowany - miejsce lokacyjne według Pawła Świetlaka ("Dziadka").
Niniejsza mapka została przygotowana jako materiał wyjściowy dla dokonywania w przyszłości dalszych poszukiwań lokalizacyjnych wszelkimi dostępnymi nam metodami. W przypadku gdyby w rezultacie takich poszukiwań któremuś z czytelników udało się ustalić przypuszczalne położenie byłego wejścia do poszukiwanego tunelu z wyższą niż pokazana tutaj dokładnością, wówczas autorzy apelowaliby o narysowanie możliwie szczegółowej mapki lokalizacyjnej precyzyjnie wskazującej położenie tego wejścia (np. oznaczającej wejście jako punkt skrzyżowania się kilku linii prostych z których każda przechodziłaby przez jakieś dwa dobrze widoczne z owego miejsca obiekty orientacyjne) i udostępnienie swego szkicu autorom dla dalszego zaawansowywania prac nad odnalezieniem opisywanego tutaj tunelu UFO.
[4b] Rys. C6. Przekroj masywu Babiej Gory pokazujacy znany przebieg tunelu UFO.
Przekrój masywu Babiej Góry, ukazujący najprawdopodobniejszy przebieg poszukiwanego tunelu UFO. Przygotowano go w kwietniu 1998 roku. Przebieg ten odtworzono na podstawie dotychczas zgromadzonych danych jak krążące w tym rejonie stare opowieści oraz zeznania osób które usiłowały do niego wejść. Całkowita długość odcinka tunelu już potwierdzonego w istniejących opowieściach wynosiłaby około 35 kilometrów. Rozciągałby się on od okolic Diablaka, poprzez kościół w Rabczycach, aż po Orawskie Podzamcze - patrz też rysunek C3. Oczywiście długość ta może być znacznie większa, tyle że z powodu braku w dawnych czasach odpowiedniego sprzętu do eksploracji jaskiń, szczególnie niezawodnego źródła światła, najprawdopodobniej nikt kto mógłby przekazać poźniej informacje o jego przebiegu nie zdołał przejść poza Orawskie Podzamcze.
Część (Góra) Przekrój pionowy Babiej Góry w płaszczyźnie południkowej, pokazujący najprawdopodobniejsze zagłębienie i połączenia z powierzchnią dotychczas już zidentyfikowanego odcinka tunelu południkowego.
Część (Dół) Widok z góry na Babią Górę, pokazujący przebieg już zidentyfikowanego odcinka południowego tunelu UFO, którego przebieg idący od kościoła z Rabczyc, poprzez Diabelską Kuchnię nacelowany byłby dokładnie na górną partię Szerokiego Żlebu (gdzie, zgodnie z hipotezą Pana Pańszczyka, kiedyś znajdował się jego wylot). Warto przy tym zwrócić uwagę, że jeśli tunel ten faktycznie wypalony został przez UFO typu K7, tak jak na to zdają się wskazywać wymiary Szerokiego Żlebu, wówczas byłby on ogromnie spektakularny jako że jego średnica przekraczałaby D=70.22 metrów.
[4b] Rys. C7(gora). Pionowy przekroj slowikowej studni, w ktorej niegdys znajdowalo sie wejscie do tunelu UFO (obecnie zawalone).
Słowikowa Studnia w Zbójeckim Wąwozie (Izdebczyska). Narysowano ją w styczniu 1998 roku. Rysunek ten ukazuje naturalny kształt owej rozpadliny z domniemaną studnią w której Władysław Midowicz natrafił w 1925 roku na szczątki prowizorycznego stęplowania. Cały rejon Izdebczysk usiany jest rowami rozpadlinowymi z których największy i najgłębszy nosi nazwę Zbójeckiego Wąwozu (stara nazwa "Urwisty Wąwóz"). Ku północy zbocze wąwozu opada i znajdują się tam jeszcze dwie mniejsze rozpadliny. Po nich zbocze przechodzi w urwisty brzeg kamiennych głazów na których kończą się Izdebczyska. Nazwa Izdebczysk wywodzi się najprawdopodobniej od słowa "izba" lub "izbiska", gdzie w naturalnych rowach mieli niegdyś znajdować schronienie babiogórscy zbójnicy.
Część (Góra). Pionowy przekrój Słowikowej Studni w płaszczyźnie północ-południe. Jodła pokazana po lewej stronie tej studni w 1998 roku miała około 8 metrów wysokości. Interesującym zjawiskiem jest, że przed tą studią zbocze jest płaskie, natomiast ku północy tuż za jej krawędzią zaczyna ono raptownie opadać pod kątem około 70 . Może to wyjaśniać mechanizm naturalnego uformowania tej studni poprzez wyzwolenie się naprężeń krawędziowych. Oczywiście fakt jej naturalnego pochodzenia nie wyklucza, że któraś z szczelin w czasach poprzedzających jej zawalenie łączyła się z ewentualnym szklistym tunelem UFO, jeśli takowy przebiegał w jej pobliżu.
[4b] Rys. C7(dol). Widok slowikowej studni od zachodu, z oznaczeniem polozenia zbojeckich znakow.
Część (Dół) Fragment Zbójeckiego Wąwozu pokazany w widoku z zachodu na wschód. Symbole I, II, III, oznaczają rozmieszczenie starych znaków wykonanych przez nieznanych "poszukiwaczy skarbów". Symbol IV oznacza dzisiaj już zawalone wejście do Słowikowej Studni. Być może że właśnie owo wejście prowadziło z Izdebczysk do tunelu UFO.
[4b] Rys. C8. Rozmieszczenie i tresc zbojeckich znakow ze slowikowej studni (znaki te prawdopodobnie informowaly o wejsciu do tunelu UFO).
Rozmieszczenie i treść znaków na ścianach Słowikowej Studni. Udokumentowano w styczniu 1998 roku. Symbole I, II, II oznaczają położenie poszczególnych grup starych znaków wyrytych na ścianach tej studni. Zestawienie znaków zawartych w tych grupach podano pod rysunkiem. Znaczenie może tutaj posiadać fakt, że podobne znaki wspominane też są w opowieści Wincentego. Symbol IV oznacza wejście do Słowikowej Studni, obecnie już zawalone.
Ciekawostką pokazanych tutaj znaków jest, że w chwili obecnej znajdują się one w konfiguracji zupełnie poprzestawianej w stosunku do ich opisów z 1925 roku udokumentowanych przez ich odkrywcę, Władysława Midowicza (patrz [2C]), oraz w 1955 roku przez Adama Łajczaka (patrz [3C]). Warto przy tym odnotować, że aż dwóch dawnych autorów, całkowicie niezależnie od siebie, udokumentowało położenia tych znaków w innej konfiguracji niż istnieją one dzisiaj, a jednocześnie we wzajmenej zgodności do siebie. Obaj ci autorzy twierdzą przy tym, że znaki te odrysowywało w terenie. Oczywiście obecne poprzestawianie znaków można tłumaczyć racjonalnie za pomocą zwykłego błędu popełnionego przez Midowicza podczas ich odrysowywania, który to błąd został później skopiowany przez drugiego z autorów (Łajczaka). Niemniej tłumaczenie to jest raczej mało prawdopodobne. Stąd ów fakt dziwnego poprzestawiania znaków korci do formowania zupełnie innych interpretacji, jedna z których omówiona została w podrozdziale D2.
Uwagę należy zwrócić na niewielki herb u dołu znaków z grupy III któremu towarzyszy data 1665 przerobiona potem na 1865. Według Midowicza znak ten to "kotlik", podczas gdy Pan Pańszczyk twierdzi iż jest on tym samym herbem rodowym rodziny zbójeckiej Klimowskich który widnieje na tablicy z 1813 roku w kościele Rabczyńskim. Wiadomo że Klimowscy zbójowali do około 1668 roku. Oni więc byli tymi zbójcami którzy korzystali z tunelu. Powyższy symbol zapewne jest więc "drogowskazem" oznaczającym wejście do tuneli łączących Zbójecki Wąwóz z Rabczycami, a także dowodem sugerującym, że do szklistych tuneli UFO wchodziło się kiedyś m.in. i poprzez Słowikową Studnię.
[4b] Rys. C9. Tajemniczy kanal wytopiony w sniegu pokrywajacym zbocze Babiej Gory (prawdopodobnie wytopilo go cieple powietrze ulatujace z tunelu UFO).
Położenie i przebieg kanału wytopionego w śniegu jaki zaobserwowany został podczas zimowej wyprawy na Babią Górę w niedzielę, dnia 14 marca 1999 roku. Udokumentowano w sierpniu 1999 roku.
Z przebiegu owego kanału wnioskować można że jego wytopienie wyjaśnić się daje następującym mechanizmem. Pierwszy opad śniegu na Babiej Górze utworzył warstwę jaka odzwierciedlała zarys zbocza, a jaka stwardniała. Następnie drugi opad utworzył przylegającą do niej cienką drugą warstwę, jakiej górna powierzchnia stawardniała. Potem dopiero śnieg został nawiany i utworzył ogromny korek jaki zakrył całą szerokość rowu. Z małej szczelinki w skale ulatywało ciepłe powietrze wydobywające się z wnętrza przebiegającego pod tym miejscem tunelu UFO, jakie było w stanie przebijać się ku powierzchni tylko wzdłuż obu pierwszych stwardniałych warstewek śniegu. Po pewnym czasie powietrze to wytopiło w śniegu kanał.
Ilustrowany tutaj kanał wytopiła więc strużka ciepłego powietrza jaka ulatniała się spod ziemi i jaka potem rozprzestrzeniała się wzdłuż owych dwóch pierwszych warstw opadłego i następnie stwardniałego warstwowo śniegu. To zaś oznacza, że gdzieś pod miejscem w którym kanał ten został wytopiony, istnieje jakaś szczelina jaka łączy się z sufitem gromadzącego ciepłe powietrze punktu nawrotnego (garbu) podziemnego tunelu UFO. Niestety z rozmiarów wytopionego otworu wynika że szczelina ta jest bardzo mała i nawet gdyby została znaleziona zapewne jedynie mysz mogła by się przez nią wślizgnąć do tunelu. Niemniej ciągle ma ona znaczenie dowodowe, bowiem ujawnia że gdzieś pod owym miejscem przebiega (i nawraca w dół) jeden z wspinających się ku górze tuneli UFO. To z kolei być może umożliwi kiedyś odkrycie ulotu powietrza z owego tunelu UFO jakimś urządzeniem analizy jonowej, lub nawet zwykłym czułym nosem (wszakże ulatujące powietrze latem powinno śmierdzieć). Ponadto, jeśli w międzyczasie szczelina owa nie ulegnie zawaleniu, wówczas następnej zimy wytopiony w tym miejscu powinien zostać podobny kanał w śniegu.
[4b] Rys. D1. Szkic przebiegu tuneli UFO pod Babia Gora.
Szkicowa mapa Babiej Góry, pokazujące hipotetyczny przebieg tuneli UFO. Przygotowano ją w kwietniu 1998 roku. Dwie linie ciągłe krzyżujące się nawzajem w punkcie "K" ukazują wydedukowany przebieg południkowego i równoleżnikowego tunelu UFO. Punkt ich skrzyżowania "K" reprezentuje miejsce gdzie prawdopodobnie znajduje się podziemna komora rozgałęźna. Podwójną linią przerywaną oznaczono odcinek tunelu południkowego jakiego przebieg został już potwierdzony faktami ustalonymi przez Pana Pańszczyka. Kąt nachylenia tego już potwierdzonego odcinka tunelu UFO, ustalony na podstawie położenia jakie na tej mapie zajmowałby kościół w Rabczycach, jest niezwykle istotny bowiem decyduje on o dokładności z jaką przewidywany może zostać dalszy przebieg tunelu południkowego, a także położenie komory rozgałęźnej.
Przy wykreślaniu powyższych hipotetycznych przebiegów tuneli UFO przyjęto sporo założeń upraszczających, które wyjaśnione zostały w rozdziale D, jak np. że wszystkie tunele przebiegają po liniach prostych. Oczywiście założenia te wcale nie muszą być wypełnione w rzeczywistości, jako że UFO wypalające tunele mają zdolność do dowolnego manewrowania. Stąd jest też możliwe, że rzeczywisty przebieg tuneli UFO odbiega od pokazanego tutaj przebiegu hipotetycznego, lub że niezależnie od tuneli tu pokazanych istnieją pod Babią Górą jeszcze inne tunele UFO.
Czytelnik zachęcany jest do formułowania i sprawdzania własnych hipotez na temat możliwego przebiegu niepotwierdzonych dotychczas odcinków tuneli UFO. Przykładowo fizykalnym zjawiskiem jakie dostarcza odmienne fundamenty dla takich hipotez jest punkt wypływu poszczególnych źródeł z Babiej Góry. Wszakże źródła te mogą reprezentować wodę gromadzącą się w tunelach UFO i następnie wypływającą ku powierzchni mikropęknięciami w skale. Babia Góra zdaje się zresztą jakby potwierdzać taką możliwość, bowiem niemal wszystkie jej źródła rozmieszczone są wzdłuż linii prostych, co nie powinno mieć miejsca w przypadku ich całkowicie naturalnego uformowania.
[4b] Rys. D2(gora-prawo). Zdjecie wylotu z pednika niewidzialnego UFO.
Zdjęcie wylotu z wewnętrznej komory oscylacyjnej pędnika głównego niewidzialnego UFO pracującego w trybie dominacji strumienia wewnętrznego, wraz z rysunkami wyjaśniającymi co zdjęcie to przedstawia (patrz też opisy z podrozdziału D2).
Część (góra prawo) Reprodukcja oryginalnej fotografii fragmentu wylotu pędnika niewidzialnego UFO, wykonanej na Babiej Górze w dniu 5 lipca 1999 roku około godziny 7:30 rano, aparatem Leszka Staszla typu Canon Eos 630 ze statywu (patrz biały pięciobok widoczny w górnym prawym rogu zdjęcia - odległy około 25% od górnej krawędzi zdjęcia, oraz około 20% od prawej krawędzi zdjęcia). Oryginalnie zdjęcie to miało służyć jako pamiątka uczestników owej wyprawy, mianowicie (od lewej): Kazimierza Pańszczyka, Leszka Staszla, i Ludwika Krzeczkowskiego. Przez przypadek jednak utrwaliło ono dowód, że wszystkim wyprawom na Babią Górę dokonywanym w celu poszukiwania wejścia do szklistego tunelu, towarzyszy niewidzialny wehikuł UFO jaki manipulacjami telepatycznymi na umysłach poszukujących utrudnia te poszukiwania (patrz też opisy z podrozdziału D2).
[4b] Rys. D2 (gora-lewo). Wyglad wylotow z pednikow telekinetycznego UFO.
Część (góra lewo) Dwa wyloty pędników UFO drugiej generacji pokazane w obu trybach pracy. (Górny wylot pracuje w trybie "dominacji strumienia wewnętrznego", zaś dolny w trybie "dominacji strumienia zewnętrznego".) Mają one kształty ośmioboków jarzących się białym, jakby nadprzyrodzonym tzw. "jarzeniem pochłaniania", identycznym do tego jakie uchwyciło powyższe zdjęcie. W górnej części, na wewnętrznym ośmioboku (tj. tym który pracuje w trybie "dominacji strumienia wewnętrznego") zakropkowano ten pięcioboczny fragment, którego obraz linie sił pola magnetycznego owego UFO skierowały aby ukazał się na powyższym zdjęciu.
[4b] Rys. D2(dol-lewo). Faktyczny wyglad kapsulu dwukomorowej jaki uchwycony zostal na zdjeciu wylotu z pednika UFO.
Część (dół lewo) Wygląd kapsuły dwukomorowej uformowanej z dwóch komór oscylacyjnych drugiej generacji (pokazanej też w części (2s) rysunku C8 monografii [1/3], lub rysunku F8 jej poprzedniczki, monografii [1/2]). Kapsuła taka stanowi jądro pędnika niewidzialnego UFO. Ma ona kształt pręta lub słupa o przekroju ośmiobocznym, w centrum którego znajduje się mniejszy podobny pręt lub słup.
[4b] Rys. D2(dol-srodek). Droga swiatla w soczewce magnetycznej formowanej przez pedniki UFO.
Część (dół centrum) Rysunek jaki wyjaśnia, że w silnym polu magnetycznym jakie wytwarzają wehikuły UFO, światło przemieszcza się wyłącznie wzdłuż linii sił pola magnetycznego, bowiem pole to pełni wówczas rolę pęku włókien optycznych. Stąd aby wylot pędnika UFO ujrzeć jako ośmiobok równoramienny, obserwator musiałby patrzeć na niego wzdłuż osi magnetycznej statku. Kiedy zaś popatrzy na ów wylot pod kątem, wówczas zobaczy co najwyżej około 40% powierzchni ośmioboku, i to zdeformowanej zakrzywionym przebiegiem linii sił pola magnetycznego (w podobny sposób jak obraz ośmioscianu stałby się wypaczony po odbiciu we wklęsłym lustrze). Dokładnie taki kształt, t.j. nieco mniej niż połowy zdeformowanego ośmioboku, a ściślej dwóch krawędzi ośmioboku widocznych wzdłuż całej swej długości i dwóch dalszych krawędzi widocznych tylko w połowie, uchwycony został na powyższym zdjęciu.
[4b] Rys. D2(dol-prawo). Mapka miejsca uchwycenia na zdjeciu wylotu komory niewidzialnego UFO.
Część (dół prawo) Mapka sytuacyjna miejsca wykonania powyższego zdjęcia. Oznaczenia: 1 - pędnik UFO, 2 - fotografowane osoby, 3 - ruiny schroniska BV, 4 - źródło Głodna Woda, 5 - kosodrzewina, 6 - rumosz skalny, 7 - kąt widzenia obiektywu (47 stopni).
[4b] Logo totalizmu.
Cytat z traktatu: Totalizm posiada swoje logo, t.j. rodzaj symbolu albo znaczka którego otwarte noszenie przez kogoś, albo umieszczenie na jakimś budynku, fladze, czy obiekcie, oznacza przynależność do, lub sympatyzowanie z, tą postępową filozofią - patrz przykład owego logo pokazany obok. Logo to daje się łatwo rozpoznać. Posiada ono formę dwóch elips wpisanych jedna w drugą, pomiędzy którymi wypisane jest jedno z posłań totalizmu. W wewnętrzną elipsę wpisane są dwie małe literki "t" odwrócone względem siebie i korzystające ze wspólnej kreski przekreślającej. Ponieważ dolne końce tych literek stycznie łączą się z obwodem wewnętrznej elipsy, dzielą ją one na dwa pola: białe i czerwone. Nad każdą z literek "t" znajduje się też kropka jaka zmienia ową "t" w "i". Logo totalizmu ujmuje sobą ogromnie wiele symbolicznych znaczeń które wyrażają esencję totalizmu. Pod tym względem bije najprawdopodobniej światowy rekord gęstości upakowania symbolizmu. Znaczenia te omówione zostały w podrozdziale I8.1 monografii [1/4] i [1/3], gdzie również opisano jego dosyć niezwykłą historię. Promieniuje ono też charakterystycznymi dla siebie wibracjami konfiguracyjnymi jakie są zdolne do zmiany naszych szans na bardziej pozytywne, a tym samym jakie transformują to logo w rodzaj "talizmanu szczęścia w pozytywnych działaniach".
[4b] Tunel. Relacjonowany przez swiadkow ksztalt tunelu UFO spod Babiej Gory (ukazany w pionowym przekroju). Jest to ksztalt typowy dla lotu UFO ze wschodu na zachod - porownaj go ze zdjeciem z rys. B4(a).
Cytat z traktatu: "Kiedy już byłem w kościele w Rabczycach, okazję swego tam pobytu wykorzystałem aby poznać co na temat babiogórskiego tunelu UFO wie miejscowy ksiądz. Uciąłem sobie więc z nim pogawędkę. Okazało się że faktycznie słyszał wiele na jego temat, aczkolwiek nie zapamiętał szczegółów ponieważ nigdy nie był zainteresowany tym tematem. Zgodnie z jego relacją, do tunelu prowadziły kamienne schodki (wyglądające jakby w latarni morskiej, bowiem były kręte). Zaczynały się one albo na miejscu starego kościoła, albo pod nim. Wspominał również, że nie świeciło tam żadne światło, czyli w jego opowiadaniu występuje ten sam wątek co po stronie polskiej (że w tunelu nie dało się zapalić żadnej zwykłej świeczki). Według jego opowiadania tunel miał wyglądać jak to pokazano na rysunku obok. Coś jakby na kształt kanału, tyle że nie był okrągły u góry lecz sklepienie miał w formie trójkąta."
[4b] Pan Kazimierz Pańszczyk - współautor tego traktatu [4b], oraz wykonawca poszukiwań tunelu UFO spod Babiej Góry.
Pan Kazimierz Pańszczyk urodził się dnia 10 lutego 1959 roku w Nowym Targu. Od 1966 roku rozpoczyna uczęszczanie do Szkoły Podstawowej Nr 2 w tymże mieście, którą kończy w 1973 roku. Następnie uczęszcza do Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu, którą kończy w roku 1976 roku mając wówczas 17 lat. Pomiędzy zawodówką a powołaniem do wojska głównie zajmuje się uprawianiem sportu, od czasu do czasu poświęcając się też różnym zajęciom dorywczym. W 1979 roku, t.j. w wieku 20 lat, odbywa dwuletnią obowiązkową służbę wojskową. W wojsku ugruntowuje się też jego zamiłowanie do natury jakie posiada od dzieciństwa.
Swą karierę zawodową rozpoczyna w roku 1982, t.j. w momencie powrotu z wojska. Podejmuje wówczas pracę w Nowym Targu jako introligator. Rok później podejmuje pracę w Nowotarskiej Kolumnie Transportu Sanitarnego jako kierowca pogotowia ratunkowego. Tam też pracuje w czasach pisania niniejszego traktatu.
Szczególnym zainteresowaniem Pana Pańszczyka są sporty techniczne uprawiane na świeżym powietrzu. W nich też może poszczycić się wieloma osiągnięciami. W wieku 13 lat wspólnie z ojcem zaczyna uprawiać strzelectwo sportowe (karabinek sportowy kaliber 5.6). Jako 14 letni chłopiec zdobywa II Klasę Państwową w strzelectwie sportowym w kategorii juniorów wynikiem 556 na 600 możliwych. Strzelectwo porzuca definitywnie w 15 roku życia. Ze sportem jednak nie kończy. W wieku 16 lat zdobywa licencję sportową w rajdach motocyklowych (enduro). Rok później rozpoczyna starty w rajdach motocyklowych w kategorii juniorów. Najlepsze wyniki w tejże kategorii zdobywa w eliminacji mistrzostw Polski w Kielcach (Rajd Świętokrzyski) na drugim miejscu w klasie 250 ccm. W generalnej kategorii do Mistrzostw Polski w 1979 roku utrzymuje piąte miejsce. Jednak rozpoczęcie służby wojskowej praktycznie zakończyło jego karierę sportową. Startuje jeszcze jeden sezon w klasie otwartej (senior) do 250 ccm, jednak bez większych sukcesów.
Dnia 9.11.1985 roku zmienia stan cywilny. Wspólnie z żoną Krystyną z domu Klimek posiadają dwójkę dzieci, Ewę i Adama.
W wieku 26 lat czynnie zaczyna interesować się fotografią przyrodniczą. Pomimo iż uprawia ją amatorsko, jego prace publikuje "Przyroda Polska" (numery 10/92, 2/93, 1/94, 3/95, 2/96) oraz "Łowiec Polski" (numery 4/96, 4/97, 8/97, 4/98).
Wiążąca się z uprawianem fotografii fascynacja przyrodą pozwala mu lepiej poznać i zrozumieć przyrodę, włączając w to również i przyrodę Babiej Góry. W 1996 roku zaczyna swe hobbystyczne poszukiwania babiogórskiego tunelu UFO opisanego w tym traktacie.
Interesują go sporty motorowe. Lubi też rysować i fotografować.
[4b] Dr Jan Pająk - współator tego traktatu [4b].
Prof. dr inż. Jan Pająk urodził się 25 maja 1946 roku we Wszewilkach koło Milicza, Polska. Pierwsze 36 lat swego życia spędził w Polsce, gdzie zdobył edukację i doświadczenie naukowe. W 1982 roku opuścił Polskę i przybył do Nowej Zelandii. Od 28 sierpnia 1985 roku posiada on obywatelstwo nowozelandzkie.
Prof. Pająk rozpoczął swą edukację w Miliczu, gdzie uczęszczał najpierw do szkoły podstawowej, potem zaś do Liceum Ogólnokształcącego. Po zdaniu matury w 1964 roku rozpoczął studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej. Studia te ukończył w 1970 roku, otrzymując tytuł "magistra inżyniera". Swą karierę zawodową rozpoczął 1 kwietnia 1970 roku wykładami na Politechnice Wrocławskiej. W 1974 roku obronił rozprawę doktorską ze wspomaganego komputerowo projektowania maszyn (CAD), otrzymując tytuł "doktora nauk technicznych". W tym samym roku został też automatycznie awansowany z pozycji starszego asystenta na pozycję adiunkta. Równolegle z obowiązkami wykładowcy na Politechnice Wrocławskiej, Prof. Pająk zatrudniony był w latach 1975 1977 na półetatu jako doradca naukowy do spraw oprogramowania inżynierskiego w Zakładach Komputerowych MERA-ELWRO. Natomiast od 1978 roku aż do opuszczenia Polski pracował jako konsultant naukowy do spraw wspomaganego komputerowo projektowania i produkcji (CAD/CAM) w Jelczańskich Zakładach Samochodowych POLMO-JELCZ.
W 1982 roku Prof. Pająk podjął jednoroczne po-doktorskie stypendium naukowe na Wydziale Mechanicznym Uniwersytetu Canterbury w Christchurch, Nowa Zelandia. Po ukończeniu tego stypendium w 1983 roku rozpoczął on pracę wykładowcy z oprogramowania komputerów na Politechnice w Invercargill. W lutym 1988 roku zrezygnował z tej posady aby podjąć pozycję starszego wykładowcy (Senior Lecturer) z oprogramowania inżynierskiego i inteligentnych systemów komputerowych (Software Engineering and Artificial Intelligence) na Wydziale Informatyki i Studiów Komputerowych w Otago University, Nowa Zelandia. W 1990 roku zmuszony został aby złożyć rezygnację z tej pozycji wchodzącą w życie od 1 lutego 1992 roku. Dnia 1 września 1992 roku podjął on swoją pierwszą w życiu profesurę, zajmując jednoroczne stanowisko Associate Professora (t.j. odpowiednika profesora nadzwyczajnego w Polsce) w Studiach Komputerowych na Wydziale Matematyki z Eastern Mediterranean University (Famagusta, North Cyprus, Mersin 10, via Turkey). Po jej zakończeniu, od 2 września 1993 roku podpisał trzyletni kontrakt na stanowisko Associate Professora na Wydziale Mechanicznym Universiti Malaya (59100 Kuala Lumpur, Selangor Darul Ehsan, Malaysia). W chwili opracowywania niniejszego traktatu był on w trakcie swej trzeciej w życiu profesury, od 1 listopada 1996 roku pracując na dwuletnim kontrakcie jako Associate Professor (lokalnie tytułowany "Profesor Madya") na Universiti Malaysia Sarawak koło Kuching w tropikalnym Borneo.
Życiowe osiągnięcie Prof. Pająka stanowi rozpracowany przez niego system magnetycznego napędu wehikułów latających. W 1972 roku, wykładając studentom Politechniki Wrocławskiej na temat wybranych zagadnień systemów napędowych, Prof. Pająk odkrył niezwykle istotną regularność (nazwaną później "Tablica Cykliczności") rządzącą rozwojem kolejnych urządzeń napędowych budowanych na Ziemi. Jej znaczenie można wyrazić jako "Tablica Mendelejewa dla urządzeń napędowych". Pierwsza opracowana przez niego taka tablica postuluje, że silnik elektryczny zbudowany przez Jacobie'go około roku 1836, jeszcze przed rokiem 2036 otrzyma bliźniaczego następcę przyjmującego postać pędnika napędzającego wehikuł kosmiczny zwany "magnokraftem", którego zasada działania także będzie eksploatowała przyciągające i odpychające odziaływania silnych pól magnetycznych. Po opublikowaniu Tablicy Cykliczności w Astronautyce, nr 5/1976, str. 16 21, Prof. Pająk rozpoczął intensywne badania nad opracowaniem konstrukcji i działania magnokraftu. Badania te zaowocowały artykułem w czasopiśmie Przegląd Techniczny Innowacje, nr 16/1980, str. 21 23, w którym podano szczegóły techniczne tego nieznanego wcześniej na Ziemi wehikułu. Napęd magnokraftu stanowi rodzaj "magnesu" (nazywanego "komorą oscylacyjną") na tyle silnego, iż zdolny jest on unieść siebie (i masę dołączonego do niego wehikułu) na wskutek odpychającego oddziaływania pola wytwarzanego przez siebie, z polem magnetycznym Ziemi, Słońca, lub Galaktyki. Niezwykłą możliwością jaką otworzyło wynalezienie napędu magnokraftu jest zdolność tego statku do technicznego formowania podziemnych szklistych tuneli opisanych treścią niniejszego traktatu. Traktat ten powstał więc m.in. jako jedno z następstw rozpracowania Teorii Magnokraftu.
Naukowa wartość badań Prof. Pająka znajduje coraz szersze uznanie zarówno w kraju jak i na arenie międzynarodowej. Przedmowa od wydawcy poprzedzająca artykuł Prof. Pająka na temat nowozelandzkiej eksplozji koło Tapanui, jaki opublikowany został w Polskim magazynie Nieznany Świat (nr 7:5/1991, strony 4-6), podaje - cytuję: "Autor poniższego tekstu, dr inż. Jan Pająk, po śmierci Allena Hyneka uznawany jest przez fachowców za 'numer jeden' w branży 'ufologicznej'". Jest to niezwykle dobitny wyraz uznania, zważywszy powściągliwą tradycję wyróżniania w Polsce.
Część #F: Instrukcje:
(1) Aby załadować do swojego komputera jakikolwiek skompresowany
tekst (tj. w formacie *.zip) zwyczajnie klinkij na owym tekscie a potem
podażaj za instrucjacjami w sprawie wybrania foldera w swoim komputerze
gdzie ów tekst powinien być składowany.
(2) Aby pozyskać tekst załadowany w formacie ZIP należy najpierw
kliknąć prawym przyciskiem myszy na pliku który ten tekst zawiera, po tym
zaś jak na ekranie ukaże się małe menu wybrać z niego polecenie "zdekompresuj ..."
(po angielsku "Extract ...").
(3) Aby załadować do swego komputera nieskompresowany tekst w
formacie WORDa, zwyczajnie kliknij na ow tekst, zaś kiedy pojawi się on
w WORDzie na ekranie Twojego komputera, zachowaj go na swoim dysku twardym.
(4) Aby załadować do swego komputera dowolną ilustrację, kliknij
prawym przyciskiem myszy na tej ilustracji, potem zaś podążaj za instrukcjami
zachowania ilustracji na dysku (np. w angielskojęzycznym systemie operacyjnym
WINDOWS 2000 instrukcje te są jak następuje:
(4a) right click on this illustration, and then (4b) click the command SAVE PICTURE AS).
Odnotuj, że odrębna strona nazywana
Replikuj
a dostępna za pośrednictwem "Menu 1" i "Menu 2" wyjaśnia dokładnie, krok po
kroku, jak zachowywać w swoim komputerze kopie totaliztycznych stron internetowych
wraz z użytymi w nich tekstami i ilustracjami.
(5)
Odnotuj dobrze zamaskowane, skryte
prześladowania
jakim poddawane są wszystkie totaliztyczne strony
internetowe do których należy i niniejsza. Powody
owych skrytych prześladowań zostały dokładniej
wyjaśnione na stronach
evil_pl.htm
oraz
soul_proof_pl.htm.
Aby choć częściowo neutralizować ich
skutki, niniejszy traktat, podobnie jak
wszystkie inne totaliztyczne opracowania
i strony, udostępniany jest równocześnie
z kilku odmiennych lokacji internetowych.
Aktualny wykaz tych lokacji zawarty jest
w "Menu 3" oraz w
"Menu 4".
Stąd jeśli coś nie daje się załadować lub
oglądnąć za pośrednictwem niniejszej
strony, wówczas warto zaglądnąć do
owych innych lokacji, czy przypadkiem
tam nie zdołało to się ostać owym skrytym
anty-totaliztycznym prześladowaniom.
(6)
Rekomendowałbym sporządzenie sobie
we własnym komputerze
repliki źródłowej
niniejszej strony wraz z udostępnianymi
przez nią tekstami, ilustracjami, linkami,
itp. Po dokładną instrukcję jak to uczynić
krok-po-kroku, patrz strona internetowa
replicate_pl.htm.
Część #G:
Autoryzacja tej strony:
Treść tej strony autoryzuje, zaś linkowany z niej traktat [4b] współautoryzuje,
Jan Pajak,
czyli badacz Nowej Zelandii i Polski oraz
WorldCat Identity
(tj. "Tożsamość Światowej Kategorii": patrz strona
http://worldcat.org/identities/ ),
który w początkowej części 21 wieku tym wyróżnił się
z grona nadal żyjących odkrywców i wynalazców owych
dwóch krajów, iż stał się najszerzej z nich znanym wówczas
w świecie, najróżnorodniej interpretowanym i najbardziej
produktywnym - na przekór prowadzenia badań bez finansowania
i na zasadach rzekomego naukowego "hobby" wymuszanego
oficjalną dezaprobatą podjętej tematyki badań, ale niestety
o którego istnieniu i wynikach badań w Nowej Zelandii niemal
nikt NIE chce wiedzieć, zaś dla unieważnienia, zaprzeczenia
i wyciszenia odkryć i wynalazów którego sporo Polaków konspiruje
się w gangi postępujące jak monopole wypaczające prawdę
i przyszłym pokoleniom usiłujące pozostawić tylko kłamstwa, śmieci,
pozatruwaną wodę, powietrze i glebę, oraz wyniszczoną naturę.
Część #H:
Emaile i dane kontaktowe
autora
tej strony:
Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj. oficjalnie
dra inż. Jana Pająka,
zaś kurtuazyjnie Prof. dra inż. Jana Pająka,
pod jakie można wysyłać ewentualne
uwagi, zapytania, lub odpowiedzi na zadane
tu pytania, podane są na stronie internetowej
o mnie (dr inż. Jan Pająk).
Tam również dostępne są pozostałe powszechnie
używane dane kontaktowe do autora tej strony.
Prawo autora do używania kurtuazyjnego
tytułu "Profesor" wynika ze zwyczaju iż "z profesorami
jest jak z generałami", znaczy raz
profesor, zawsze już profesor. Z kolei
w swojej karierze naukowej autor tej strony był
profesorem aż na 4-ch odmiennych uniwersytetach,
tj. na 3-ch z nich był tzw. "Associate Professor"
w hierarchii uczelnianej bazowanej na angielskim
systemie uczelnianym (w okresie od 1 września
1992 roku, do 31 października 1998 roku) - który
to Zachodni tytuł stanowi odpowiednik "profesora
nadzwyczajnego" na polskich uczelniach. Z kolei
na jednym uniwersytecie autor był (Full) "Professor"
(od 1 marca 2007 roku do 31 grudnia 2007 roku -
tj. na ostatnim miejscu pracy z naukowej kariery
autora) który to tytuł jest odpowiednikiem pełnego
"profesora zwyczajnego" z polskich uczelni.
Proszę też odnotować, że z powodu mojego
chronicznego deficytu czasu, ja bardzo niechętnie
odpowiadam na emaile, które zawierają TYLKO
wykonawczo czasochłonne prośby, jednocześnie
zaś dokumentują zupełną ignorancję ich autora
w tematyce którą ja badam.
Życzę przyjemnego czytania na temat tajemniczych tuneli UFO jakie
jeszcze nie tak dawno posiadały otwarte wejscia na Babiej Górze.
Rok założenia tej strony internetowej: 2001
Data najnowszego aktualizowania tej strony: 20 kwietnia 2020 roku
(Sprawdź pod adresami z Menu 4 czy istnieje już nowsza aktualizacja)